Szefowa rządu oceniając problemy z podpisaniem umowy powiedziała, że jest to przykład na to, iż Unia Europejska przeżywa kolejny poważny kryzys. - Kolejnym kryzysem jest to, że nie jest w stanie w tej chwili uzgodnić jednego stanowiska co do ważnych umów, które miały być zawierane - podkreśliła.

Beata Szydło dodała, że oprócz CETY problemem jest też kwestia braku możliwości zawarcia umowy partnerstwa między Ukrainą a UE.

- Holandia w referendum wypowiedziała się przeciwko tej ratyfikacji. To oznacza tyle, że dzisiaj 27, a właściwie jeszcze 28 państw, nie potrafi ze sobą uzgodnić jednego stanowiska. To źle wróży na przyszłość UE i potwierdza tylko to stanowisko, które Polska prezentuje od momentu Brexitu, że UE potrzebuje bardzo dogłębnych i szerokich reform - zaznaczyła premier.

Ponadto oceniła, że jeśli Unia się nie zreformuje, "to takie kryzysy będą pojawiały się po raz kolejny".

W środę w Strasburgu szef Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował, że ze względu na stanowisko Belgii, UE wciąż nie jest gotowa do podpisania umowy handlowej CETA z Kanadą, ale rozmowy w Belgii trwają. Dodał, że ciągle możliwe jest, że szczyt UE-Kanada odbędzie się zgodnie z planem w czwartek w Brukseli. Podczas szczytu z udziałem kanadyjskiego premiera Justina Trudeau miało nastąpić podpisanie umowy CETA.

Podpisanie umowy UE-Kanada blokuje belgijski region Walonia. Rząd federalny Belgii potrzebuje zgody wszystkich regionów i wspólnot językowych kraju, by podpisać porozumienie. Sprzeciw choćby jednego regionu grozi fiaskiem umowy, bowiem państwa UE muszą jednomyślnie dać zgodę na zawarcie przez Unię porozumienia z Kanadą.

Negocjacje w sprawie CETA zakończyły się we wrześniu 2014 r. Umowa ma znieść niemal wszystkie cła i bariery pozataryfowe oraz zliberalizować handel usługami między UE a Kanadą. Komisja Europejska na początku lipca br. zaproponowała państwom członkowskim podpisanie umowy. Gdy to uczynią i przegłosuje ją Parlament Europejski, umowa będzie mogła wejść tymczasowo w życie. Ostateczna ratyfikacja będzie należeć do parlamentów krajów unijnych i Kanady.

Tymczasowe stosowanie umowy ma dotyczyć relacji handlowych; do czasu zatwierdzenia przez wszystkie kraje członkowskie zawieszona będzie inwestycyjna część umowy. Ostatnio dzięki zaangażowaniu Polski udało się uzyskać deklarację wszystkich państw członkowskich, że w przypadku niepowodzenia ratyfikacji CETA z powodów konstytucyjnych tymczasowe stosowanie umowy musi być anulowane.