Premier spotkał się w Warszawie z producentami spożywczych produktów regionalnych, przedstawicielami władz samorządowych oraz reprezentantami resortów i instytucji związanych z produkcją i handlem takimi wyrobami.

"Dosłownie w ciągu dwóch tygodni" powinien powstać wstępny raport sekretarza Rady Gospodarczej przy premierze - ministra Adama Jasera - o założeniach zmian, które ułatwiłyby życie producentom - zapowiedział Tusk.

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu premier powiedział, że Polska ma szansę, by obok Francji czy Włoch, stać się krajem, w którym wytwarzanie regionalnych produktów żywnościowych może być "naprawdę bardzo poważną gałęzią narodowej gospodarki".

W ocenie premiera może się tak stać ze względu na wielkie tradycje, zróżnicowanie klimatu i tradycji historycznych, udokumentowanej pamięci historycznej o produktach. - Jakość tych produktów jest absolutnie rewelacyjna - podkreślił premier.

- Polska ma też bardzo dużą rezerwę w tej dziedzinie, również dlatego, że dopiero startuje po unijne certyfikaty na produkty lokalne i regionalne - dodał.

Intencją rządu jest - jak mówił - sensowne dostosowanie przepisów higienicznych, czy fitosanitarnych oraz ograniczenie nękania producentów kontrolami i zaniechanie nakładania kar finansowych na najmniejszych producentów. Według premiera, mimo że produkują rzeczy zdrowe i pyszne, nie zawsze są w stanie dostosować się do przepisów europejskich.

- Efektem tego spotkania będzie pilna praca zespołu dla dostosowania polskich przepisów do unijnych, w sposób najbardziej przyjazny dla producentów, a nie najbardziej restrykcyjny. Wyeliminowanie tych przepisów, które powodują nadmierną opresję urzędniczą - powiedział Tusk. Jak zapewnił, uwolni też przedsiębiorców "od zbyt ciasnego gorsetu nadmiernej ilości przepisów".

Według szefa rządu, pierwszym zadaniem zespołu będzie rozszerzenie terytorium, na którym można sprzedawać produkty lokalne. - Te ograniczenia terytorialne nie pozwalają producentom na sprzedaż ich produktów zgodnie z popytem - podkreślił.

Obecnie spożywcze produkty regionalne wytwarzane z uproszczonymi zasadami sanitarnymi i higienicznymi można sprzedawać w województwie, w którym są wytwarzane oraz w powiatach przylegających do tego województwa. Żeby sprzedawać je w całym kraju, firmy muszą spełnić wszystkie wymogi sanitarne i higieniczne.

Do tej pory blisko trzydzieści polskich produktów regionalnych uzyskało europejskie prawa do ochrony nazwy pochodzenia, oznaczenia geograficznego lub znak Gwarantowana Tradycyjna Specjalność.