W związku z uchwaleniem przez Radę Ministrów ustawy o powstaniu Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna apeluje o rozważne i przemyślane dalsze prace nad projektem, który trafi teraz do Sejmu.

 Czytaj również: Rząd przyjął projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności

"Zwracamy uwagę, że zbyt szybkie i pochopne działania, polegające na łączeniu sprawnie działających inspekcji, mogą stanowić potencjalne zagrożeniem dla eksportu polskiej żywności oraz bezpieczeństwa konsumentów. Samo Ministerstwo Rolnictwa przyznaje, że niezbędna jest nowelizacja 30 ustaw oraz 100 rozporządzeń." - napisano w komunikacie KRLW.

- Nie zamierzamy dyskutować i kontestować decyzji politycznej polegającej na konsolidacji systemu bezpieczeństwa żywności i łączeniu odpowiedzialnych za to inspekcji. Zwracamy jednak uwagę, że w ustawie, która teraz trafi do Sejmu, powinny zostać wprowadzone istotne zmiany – mówi Jacek Łukaszewicz, prezes KRLW.

W opinii samorządu lekarzy weterynarii nowy Urząd Bezpieczeństwa Żywności powinien:

·        być sprawną, kompetentną oraz apolityczną instytucją podległą bezpośrednio Premierowi RP,

·        gwarantować wysokie wymagania merytoryczne wobec pracowników, którzy będą dobierani na drodze transparentnego i obiektywnego konkursu.

"Z ogromnym niepokojem przyjęliśmy również ostatnie informacje przedstawione przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, że w budżecie państwa nie ma pieniędzy na reformę. Przypominamy, że pierwotnie w Ocenie Skutków Regulacji (OSR) ustawy o PIBŻ rząd oszacował te koszty na kilkadziesiąt milionów złotych" - napisano w komunikacie.

– Już teraz jest problem ze znalezieniem chętnych do pracy w Inspekcji Weterynaryjnej z powodu niskich pensji, czego najlepszym dowodem są wakaty w Powiatowych Inspektoratach Weterynarii. Próba przeprowadzenie tej reformy „bezkosztowo” to niebezpieczny eksperyment na żywym organizmie – komentuje Jacek Łukaszewicz prezes KRLW.  

"Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna przychyla się również do opinii MRiRW wyrażonej ostatnio w Sejmie, że reforma bez tzw. pionizacji nie ma sensu. Jeżeli Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności ma być autonomiczną, wolną od nacisków politycznych, a zarazem sprawną, szybko reagująca na zagrożenia zdrowia i życia instytucją, niezbędne jest jej wyłączenie z zespolonej administracji wojewódzkiej i usadowienie bezpośrednio pod nadzorem Premiera RP" - wnioskuje KRLW.

Podobał się artykuł? Podziel się!