Możliwość wycinki drzew i krzewów w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego została wprowadzona ostatnią nowelizacją ustawy o ochronie przyrody i obowiązuje od stycznia 2017 roku. Czy ostatnie zapowiedzi dotyczące konieczności powtórnej nowelizacji oznaczają też utrudnienia dla rolników?

Nie wiadomo, projektów nowelizacji ustawy nie ma, a wszyscy dyskutanci odnoszą się do sytuacji miast.

Więcej: PiS: Ustawa o ochronie przyrody zawiera luki; konsultujemy jej nowelizację

A w sprawach rolniczych też jest o czym mówić, tylko niestety nie ma z kim.

Trzy tygodnie czekam na odpowiedź na pytania dotyczące interpretacji nowych przepisów, skierowane do Ministerstwa Środowiska. To nie odpowiada.

A pytania są konkretne, pytam w imieniu osób, które się do naszej redakcji ze swoimi problemami zwracają: „jak odróżnić <przywracanie gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego> od <prowadzenia działalności gospodarczej>? Jeśli rolnik ma na pastwisku drzewa 40-letnie, także  o obwodzie pnia powyżej 130 cm - będzie mógł je wyciąć bez zezwolenia? Powinien udać się do gminy, aby to prawo potwierdzić?”

Albo takie wątpliwości:

"Szanowna redakcjo proszę o wytłumaczenie nam rolnikom na podstawie jakich przepisów rolnik prowadzi działalność gospodarczą. Bo zgodnie z moją wiedzą i ustawą o prowadzeniu działalności gospodarczej rolnik zajmujący się typową produkcją rolniczą działalności gospodarczej nie prowadzi. Czy nie jest to nadinterpretacja przepisów przez Ministerstwo Środowiska? Proszę również o podanie podstawy prawnej z której wynika że nie można wycinać zadrzewień śródpolnych bo to również budzi wiele kontrowersji jeśli chodzi o interpretację.”

Ministerstwo Środowiska milczy.

Czy teraz – przy okazji nowelizacji – najprościej będzie wrócić do stanu poprzedniego?

Zainteresowanie rolników wycinką nie jest przejawem niezdrowym, nie wynika z chęci dokuczania komuś czy pozbawiania tlenu, ale z codziennych potrzeb.

To, co rolnik robi dla środowiska jest w przepisach dotyczących prowadzenia gospodarstwa rolnego dostatecznie silnie określone i zagwarantowane.

Chodzi tylko o to, aby właśnie to prowadzenie gospodarstwa umożliwić, dostrzegając specyfikę działalności, jaką jest prowadzenie gospodarstwa rolnego – nawiasem mówiąc, działalności wyłączonej spod ustawy o swobodzie działalności gospodarczej („Przepisów ustawy nie stosuje się do: działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie upraw rolnych oraz chowu i hodowli zwierząt, ogrodnictwa, warzywnictwa, leśnictwa i rybactwa śródlądowego").

Czy wątpliwości interpretacyjne spowodują powrót do poprzednich rozstrzygnięć dotyczących rolników? Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie, a przepisy zostaną uściślone także w tym zakresie i skonsultowane także z przedstawicielami rolników.