Zmiana ustawy ma polegać na włączeniu unijnych przepisów do polskiego prawa. Ministerstwo rolnictwa proponuje wprowadzenie przepisu, który umożliwi stosowanie wprost art. 4 ust. 1 i ust. 4 unijnego rozporządzenia 1099/2009. Przepis ten dopuszcza ubój bez ogłuszania, zgodny z wymogami religijnymi.

Projekt kilka dni temu był rozpatrywany przez Komitet Stały Rady Ministrów, po czym z uwagami legislatorów rządowych wrócił do ministerstwa rolnictwa. Obecnie poprawiona i uzgodniona wersja trafiła do organizacji społecznych i związkowych, czyli do tzw. konsultacji społecznych.

Od 1 stycznia w Polsce nie ma przepisów, które zezwalałyby na ubój rytualny, czyli bez ogłuszania zwierząt. Wcześniej był on dokonywany na podstawie przepisów rozporządzenia ministra rolnictwa z 2004 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł pod koniec listopada, że rozporządzenie jest jednak sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z konstytucją. Zgodnie z jego orzeczeniem zakwestionowany przepis rozporządzenia stracił moc 31 grudnia 2012 r.

Obowiązująca ustawa o ochronie zwierząt pozwala na ubój tylko z ogłuszeniem. Natomiast od 1 stycznia tego roku weszło w życie unijne rozporządzenie, które dopuszcza ubój zgodnie z wymogami religijnymi w krajach UE. Politycy i prawnicy mają różne zdanie co do tego, który z przepisów obowiązuje w naszym kraju.

Dyrektor Instytutu Nauk Prawnych PAN prof. dr hab. Władysław Czapliński mówił w styczniu, że "rozporządzenie unijne ma absolutne pierwszeństwo przed ustawą, co wynika z art. 91 ust. 3 konstytucji". Podobnego zdania jest były minister rolnictwa Marek Sawicki. Natomiast minister rolnictwa Stanisław Kalemba uważa, że aby zalegalizować ubój rytualny, konieczna jest zmiana ustawy o ochronie zwierząt.

Zdaniem szefa resortu rolnictwa ubój rytualny w Polsce powinien być możliwy ze względu na grupy wyznaniowe, ale również z powodów gospodarczych. Według Kalemby eksport mięsa z uboju rytualnego drobiu i bydła daje 1,2-1,5 mld zł rocznie, a także ok. 4-5 tys. miejsc pracy.

Natomiast organizacje zajmujące się ochroną zwierząt podkreślają, że ubój rytualny bydła polega na zabijaniu przez poderżnięcie gardła bez wcześniejszego pozbawienia świadomości. Wskazują też, że ubój z zasady nie jest humanitarny, ale ten jest szczególnie okrutny.

Taki ubój prowadzą 22 państwa UE.