Podczas pierwszego czytania rządowego projektu ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt wniesiono poprawki o charakterze doprecyzowującym i technicznym.

Nowe przepisy mają usprawnić działania prowadzone w ramach zwalczania chorób zakaźnych zwierząt, w szczególności afrykańskiego pomoru świń - wyjaśniła wiceminister rolnictwa Ewa Lech. Dodała, że analiza aktualnej sytuacja epizootycznej, tj. wystąpienie nowych ognisk oraz przypadków ASF we wschodnich regionach Polski, wskazuje na konieczność wprowadzenia zmian w obowiązujących przepisach.

Podczas obrad komisji Dorota Niedziela (PO) zwróciła uwagę, że są duże opóźnienia w wypłacie odszkodowań dla rolników za straty ponoszone w wyniku afrykańskiego pomoru świń. Poseł Stanisław Żmijan (PO) pytał, kto ponosi koszty wykładania mat na drogi, a Jarosław Sachajko (Kukiz 15) miał wątpliwości co do wysokości kar. Jego zdaniem kary dla myśliwych, które wynoszą od 0,1 do trzykrotności średniego wynagrodzenia, są za niskie.

Zdaniem Krzysztofa Ardanowskiego (PiS) projektowane przepisy wprowadzają większą odpowiedzialność wszystkich podmiotów za bioasekurację, a Inspekcja Weterynaryjna zyskuje instrumenty do skuteczniejszej walki z ASF.

Wiceminister środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski uważa, że możliwość wypowiedzenia umowy dzierżawy obwodu łowieckiego z powodu niewykonania odstrzału jest zbyt daleko idącą regulacją. Podkreślił, że dotychczasowe przepisy nie przewidują takiej możliwości.

Lech odnosząc się do pytań posłów powiedziała, że opóźnienia w wypłacie odszkodowań wynikają z chwilowego braku środków. Poinformowała, że w tym roku na zwalczanie chorób zakaźnych zwierząt (m.in. ASF i ptasiej grypy) wydano wyjątkowo dużo pieniędzy, do marca rozdysponowano całą rezerwę na ten cel - 300 mln zł. Obecnie przesunięto na ten cel dodatkowe 140 mln zł. Zaznaczyła, że minister stara się pozyskać kolejne pieniądze.

Projektowana ustawa proponuje, by w wyjątkowych sytuacjach powiatowy lekarz weterynarii lub wojewoda mogli zakazać na danym obszarze utrzymywania, chowu lub hodowli zwierząt z gatunków wrażliwych (świń). Wprowadzenie tego ograniczenia miałoby miejsce wyłącznie w sytuacjach nadzwyczajnych, dotyczących szybko szerzących się lub powodujących znaczące straty szczególnie groźnych epizootii (masowe występowanie na określonym terenie i w określonym czasie zachorowań zwierząt na chorobę zakaźną) o dużym znaczeniu dla gospodarki krajowej.