Przed miesiącem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zabicia zwierzęcia bez wcześniejszego pozbawienia świadomości złożył w prokuraturze Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Białymstoku. W zawiadomieniu była mowa o podejrzeniu zabicia zwierzęcia wbrew przepisom ustawy o ochronie zwierząt.

Wyjaśniając powody decyzji białostockiej prokuratury, jej szefowa Urszula Sieńczyło powiedziała dzisiaj PAP, że rzeczywiście ustawa o ochronie zwierząt zawiera zapis o tym, że nie można dokonać uboju bez wcześniejszego ogłuszenia zwierzęcia, bo w innym przypadku jest to karalne. Prokuratura zwróciła jednak uwagę, że w systemie prawnym funkcjonuje także ustawa o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w RP, gdzie jest zapis o uboju rytualnym.

- Można powiedzieć, że na polskim gruncie prawnym ubój rytualny uznany został za jedną z dopuszczalnych zasad wyznania mojżeszowego - dodała prokurator Sieńczyło. Przywołała też rozporządzenie unijne sprzed kilku lat, dotyczące m.in. kwestii uśmiercania zwierząt, gdzie - jak powiedziała - jest zapis o tym, że jeśli chodzi o obrzędy religijne, zakazy zapisane w tym rozporządzeniu nie mają zastosowania.

- Uznaliśmy, że ten czyn (ubój w Tykocinie - PAP) wynikał z realizacji gwarantowanych przez prawo krajowe i międzynarodowe wolności religijnych i nie może być uznany za przestępczy, w sytuacji braku jego jednoznacznego zakazu - powiedziała prokurator.

W ocenie prokuratury, system prawny zawiera sprzeczne ze sobą normy i "należy przyznać pierwszeństwo tym, które dotyczą wolności i praw jednostki, w tym wolności sumienia i religii".

Postanowienie nie jest prawomocne. Niewykluczone, że zaskarżą je organizacje zajmujące się ochroną zwierząt, od których też wpłynęły do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w Tykocinie.

W uboju w Tykocinie brali udział przedstawiciele społeczności żydowskiej w Polsce, w tym naczelny rabin Polski Michael Schudrich. W rozmowie z PAP powoływał się on na ustawę z 1997 roku, o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w RP i mówił, że Żydzi "mają prawo do uboju rytualnego". Dodał wtedy, że w ustawie jest taka gwarancja i jest przekonany, że nadal ona obowiązuje.