Mechanizm finansowy jest prosty i oparty na istniejącym od kilku lat Funduszu Promocji Mleka. W punktach skupu rolnikowi będzie naliczana dodatkowa opłata w wysokości jednej dziesiątej procenta wartości mleka, mięsa czy zboża. W ten sposób co roku uzbiera się 35 milionów złotych, które mają być przeznaczone na zwiększanie konsumpcji oraz sprzedaży żywności.

Marian Sikora - Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych: jeśli się dobrze sprzedaje towar, to rolnik jest zadowolony, bo rolnik ma rynek zbytu, jeśli będzie promocja i będzie schodziła i wołowina i świnki i zboża, to my będziemy za to uzyskiwać dobrą cenę.

Powstałoby 7 funduszy promujących mleko, mięso wieprzowe, wołowe, końskie, owcze, zboża, owoce i warzywa, mięso drobiowe oraz ryby. Większość we władzach funduszy będą mieli rolnicy, którzy na nie łożą. Za zebrane fundusze poszczególne branże będą mogły starać się o naprawdę duże unijne pieniądze na promocję.

Leszek Kawski – Krajowa Rada Drobiarstwa: ten fundusz promocji, o którym rozmawialiśmy, rozpoczynają się prace parlamentarne, może pomóc w zjednoczeniu branży i jeśli coś robimy to wszyscy to współfinansujemy.

Rolnicy i przetwórcy zgłosili wczoraj do projektu wiele poprawek. Rząd nie zgodził się na utworzenie jeszcze dwóch dodatkowych funduszy. Ale nie ma nic przeciwko utrzymaniu dotychczasowych zasad naliczania opłaty od dostawców mleka.

Agnieszka Maliszewska – Polska Izba Mleka: jeżeli poszlibyśmy na zmianę nowego systemu, czyli procentowego, czyli po pierwsze musielibyśmy wprowadzić bardzo dużą biurokrację jeśli chodzi o kwestię naliczania. Generowałoby to oczywiście duże koszty. Przedsiębiorcy w trakcie dalszych prac będą chcieli zapewnić sobie prawo tworzenia funduszy dobrowolnych.

Andrzej Gantner Polska Federacja Producentów Żywności: one wzmocniłyby tylko wykorzystywanie funduszu promocji a również umożliwiłoby tworzenie specyficznych, markowych chociażby promocji.

Artur Ławniczak – wiceminister rolnictwa: myślę, że to ciekawy pomysł, trzeba od razu reagować jeśli to wzmocni pozycję naszych firm, naszych rolników - to jesteśmy jak najbardziej otwarci.

Jeżeli ustawa weszłaby w życie od pierwszego lipca to pierwsze programy promocyjne ujrzą światło dzienne na początku przyszłego roku.

Źródło: Agrobiznes/Witold Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!