Dziś blisko 30 osób przyszło na sesję rady gminy Augustów; przedstawili swoje racje radnym gminy. Przedstawiciel protestujących Krzysztof Przekop powiedział radnym, że wiatraki mają powstać w środku małej wsi Żarnowo. Według niego odległość wiatraków od zabudowań wyniesie niewiele ponad 200 metrów.

- To będą duże wiatraki, blisko dwustumetrowe. Nie mogą stać tak blisko domów, gdyż taka fala akustyczna będzie szkodliwa dla zdrowia - powiedział.

Protestujący powiedzieli, że w ich okolicy ma powstać 60 wiatraków, co - ich zdaniem - zmieni i zniszczy krajobraz.

Przedstawiciel firmy, która planuje postawić turbiny wiatrowe - Polish Alternative Investments - Wojciech Jasiński powiedział, że spółka chce postawić tylko dwa wiatraki, każdy o mocy 3 MW. Ma zawartych sześć umów dzierżawy działek z miejscowymi rolnikami. Dodał, że wieże wiatraków będą miały 119 metrów wysokości. Będą to nowe obiekty, które kupiono w Danii. Wartość jednego to ok. 3,5 mln euro.

Mieszkańcy chcą, by wiatraki stanęły daleko od ich gospodarstw, najbliżej ok. 1700 metrów. Zebrali już 200 podpisów pod protestem, który przekażą wójtowi gminy Augustów.

Jasiński poinformował, że 2 października odbędzie się spotkanie z mieszkańcami i władzami gminy. Spółka ma przedstawić pozytywne aspekty inwestycji.

Przeciwni wiatrakom są także mieszkańcy innych gmin na Suwalszczyźnie: Krasnopol, Puńsk, Sejny, Bakałarzewo i Suwałki. Są plany, aby powstało tam ok. 200 wiatraków. Na Suwalszczyźnie stoi ich ok. 80.