Natomiast zasadne jest pytanie, po co aż tak komplikować cały proces prywatyzacji, który prowadzi do rezygnacji części uprawnionych rolników z nabycia udziałów?

Istotnym elementem wspomnianej umowy są zapisy dotyczące nie zbywania ani nie obciążania nabytych udziałów do 31.12.2021 roku, z wyjątkiem możliwości zbycia aktualnym (na dzień sprzedaży) udziałowcom SHiZU oraz składanie każdego roku Oświadczeń dotyczących realizacji powyższych zobowiązań.

Nabywca udziałów zobowiązuje się również do umożliwienia sprzedawcy czyli Skarbowi Państwa do przeprowadzania nielimitowanych kontroli ww. zakresie.

Każdorazowo za złamanie powyższych zobowiązań, nabywca zapłaci Skarbowi Państwa kwotę - w zależności od rodzaju przewinienia - 20 procent (za nie złożenie Oświadczenia) lub 40 procent (za zbycie lub obciążenie udziałów).

Uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli zostało wycenione na 40 procent. Wymienione procenty liczy się od całkowitej kwoty zapłaconej Skarbowi Państwa za zakupione udziały.
W celu zabezpieczenia wykonania ewentualnych zobowiązań wobec Skarbu Państwa za złamanie powyższych uzgodnień pojawiły się właśnie weksle.

Weksle mogą być wykorzystane tylko w przypadku złamania postanowień umownych i nie wpłacenia dobrowolnie wspomnianych kwot. Ponadto - w myśl zapisu Umowy - każdy weksel nie może być wystawiony na kwotę wyższą niż 100 procent całkowitej kwoty zapłaconej za obejmowane udziały.

Zrozumiałe jest, że intencją Skarbu Państwa jest „przywiązanie" rolników do spółki która świadczy usługi na ich rzecz. Stąd wzięły się ww. zapisy. Ale z drugiej strony, „nadgorliwa" dbałość o interes państwa (wprowadzenie weksli) przyniosła jak się wydaje w części odwrotny skutek. Zamiast zachęcić do posiadania cząstki firmy z której produktów się korzysta, niektórzy rolnicy w ogóle rezygnują z ich nabycia.

Ci rolnicy, którzy nie zrezygnują z objęcia udziałów w SHiUZ, powinni w ciągu najbliższych dni zapłacić za nie.

Podobał się artykuł? Podziel się!