Według badanego przez TK wniosku ZGWŻ zakaz uboju rytualnego, wynikający z ustawy o ochronie zwierząt, narusza konstytucję i europejską konwencją praw człowieka; prowadzi też do - dyskryminacji w życiu społecznym i gospodarczym wyznawców judaizmu w Polsce.

W stanowisku dla TK z marca br. ówczesna marszałek Sejmu powołała się na artykuł ustawy regulującej działalność gmin żydowskich, który stanowi, że  - w celu realizacji prawa do sprawowania obrzędów i czynności rytualnych związanych z kultem religijnym - gminy żydowskie dbają o zaopatrzenie w koszerną żywność, o stołówki i łaźnie rytualne oraz o ubój rytualny. Zdaniem Sejmu ten obowiązek dbania o ubój pozwala na niego w takim zakresie, w jakim służy to zaspokojeniu potrzeb członków gmin; wyklucza zaś ubój w celach gospodarczych i handlowych.

Takie uprawnienie gmin za "wątpliwe" uznała w swym stanowisku dla TK Prokuratura Generalna.

Poseł Budka występując jako przedstawiciel Sejmu, powiedział, że zdaniem Izby nie istnieje zakaz uboju rytualnego na potrzeby judaizmu, a ustawa o ochronie zwierząt na to nie wpływa, wobec czego nie można karać za taki ubój. - Dlatego postępowanie powinno być umorzone - dodał.

Z kolei mec. Mikołaj Pietrzak, pełnomocnik Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich. nazwał - niedopuszczalnym pominięciem prawodawczym - niewprowadzenie wyjątku dotyczącego prawa do uboju rytualnego do ustawy o ochronie zwierząt, mówiącej o generalnej konieczności ogłuszenia zwierzęcia przed jego zabiciem.

Według adwokata żadna wartość konstytucyjna nie uzasadnia takiego ograniczenia wolności judaizmu w Polsce. Ocenił, że zakaz uboju narusza normy moralne nakazujące poszanowanie norm religijnych.

Dodał, że ubój rytualny zakłada minimalizację cierpienia zwierząt. - Polowania, które są rozrywką, są mniej humanitarnym sposobem uśmiercania zwierząt, a dopuszcza je prawo - podkreślił adwokat. - Dlaczego mielibyśmy nie godzić się na ubój rytualny w imię wolności religii? - spytał retorycznie.

Adwokat podkreślił, że utrzymanie zakazu oznaczałoby, iż wyznawcy judaizmu będą musieli importować mięso koszerne, ponosząc większe koszty, a do uboju będzie i tak dochodziło, ale poza Polską. Dodał, że problem dotyczy również i polskich muzułmanów. Powołał się też na - wspaniałą tradycję wolności religijnej w Polsce.


Podobał się artykuł? Podziel się!