Jak powiedział szef klubu ludowców Jan Bury, propozycje dotyczące tych spraw są już prawie gotowe.

Stronnictwo chciałoby, aby wychowanie przedszkolne było dofinansowane z budżetu państwa. Przed wyborami sprawa ta wywołała sporo kontrowersji, ponieważ w nowelizacji ustawy o systemie oświaty zapisano, że przedszkolem publicznym jest takie, które zapewnia bezpłatne nauczanie, wychowanie i opiekę w czasie ustalonym przez gminę, ale nie krótszym niż pięć godzin dziennie. Protesty rodziców wywołały decyzje niektórych samorządów, które w oparciu o te przepisy zdecydowały się radykalnie ponieść opłaty.

Wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak mówił, że projekt Stronnictwa zakłada dofinansowanie działalności związanej z wychowaniem przedszkolnym, którą prowadzą samorządy, z budżetu centralnego.

- Mamy bardzo poważne problemy demograficzne. Cały czas mówimy o tym, żeby w polityce prorodzinnej ułatwiać szybszy powrót do pracy rodzicom, którzy maja małe dzieci, to jest kwestia żłobka, to jest kwestia przedszkola - zwraca uwagę poseł PSL Eugeniusz Kłopotek.

Kolejny projekt ludowców dotyczy składek zdrowotnych rolników. Rok temu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że finansowanie z budżetu państwa tych składek, bez względu na status materialny rolników, jest niezgodne z ustawą zasadniczą. Parlament na zmianę przepisów dostał 15 miesięcy. Dotychczas PO i PSL nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie.

Kłopotek powiedział, że ludowcy przygotowali propozycję, która może być kompromisowa. Według niego przewiduje ona, że rolnicy, którzy mają gospodarstwa do 15 hektarów, byliby zwolnieni z płacenia takich składek z własnej kieszeni. - Co tu dużo mówić, są to gospodarstwa socjalne, tam się nie przelewa, tam ledwie wiążą koniec z końcem - wyjaśnia polityk Stronnictwa.

Ci, którzy mają powyżej 15 hektarów, płaciliby sami składkę zdrowotną; jej wysokość zależałaby od wielkości gospodarstwa. Kłopotek podkreśla, że nie ma jeszcze szczegółowych rozwiązań, bo w tej sprawie potrzebne jest porozumienie z PO.

Trzecia propozycja, którą ludowcy uznają za priorytetową, dotyczy podatku rolnego. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, jego stawki zależą od ceny kwintala żyta - podatek ten związany jest z ceną skupu żyta za pierwsze trzy kwartały danego roku.

Szef klubu PSL uważa, że podatek powinien zależeć od ceny żyta z trzech lat tak, by uchronić rolników przed podwyżkami podatków w razie wzrostu ceny żyta wywołanej np. klęską żywiołową lub nieurodzajem w danym roku.