To sedno czwartkowego wyroku Sądu Najwyższego w procesie o szkody górnicze wynikłe w sąsiedztwie kopalni Ostrówka, jednego z największych kamieniołomów wapienia pod Kielcami (sygn III CSK 10/11) - pisze dzisiejsza „Rzeczpospolita".

Szkody doprowadziły do osunięcia gruntu i zmniejszenia się plonów. Właściciel zauważył dopiero zmniejszenie plonów. Nie widział osuwania się ziemi gdyż - jak przyznali sami przedstawiciele kopalni - bez fachowego geologicznego pomiaru nie da się tego dostrzec.

Po nieudanych próbach zawarcia ugody rolnik zażądał rekultywacji łąki. Zgodnie z art. 94 prawa geologicznego i górniczego naprawienie szkody w gruntach rolnych i leśnych następuje przez ich rekultywację. Sąd Najwyższy nakazał ponowne zbadanie sprawy. Ustalenia wymaga, czy nie jest tak, że rekultywacja jest niemożliwa lub jej koszty rażąco przekraczałyby szkodę. Wtedy można od niej odstąpić, a naprawienie szkody może nastąpić przez zapłatę odszkodowania - pisze „Rzeczpospolita".