Senator Przemysław Błaszczyk zauważył, że w części budżetu dotyczącej środków europejskich na rolnictwo jest wyjątkowo duża rezerwa:

- Nastąpił tu duży wzrost, mianowicie z 3,5 miliarda do 10 miliardów zł. Wiemy, że rezerwy celowe są w dyspozycji pana ministra i pan minister na wniosek ministra resortowego, który zgłasza zapotrzebowanie, będzie te środki uruchamiał. Mam takie pytania – senator zwrócił  się do ministra Rostowskiego. - Czy pan minister nie ma zaufania do ministra rolnictwa? Czy pan minister zamierza ograniczyć te środki? Dlaczego środki w tej rezerwie celowej tak bardzo wzrosły?

- Tworzymy rezerwy celowe nie dlatego, że nie mamy zaufania do poszczególnych dysponentów, bo oczywiście mamy pełne zaufanie do wszystkich dysponentów we wszystkich sytuacjach – odpowiedział minister Jan Vincent-Rostowski. - Po prostu gdy trudno jest precyzyjnie określić rozmiar wydatków, wtedy często tworzymy rezerwę, aby móc wydatkować środki w miarę potrzeby i jeżeli z jakiegoś powodu potrzeby są mniejsze, to wydatkować ich mniej.

Podobnie uzupełniła tę wypowiedź wiceminister Hanna Majszczyk. -  Nie chodzi tutaj o brak zaufania do poszczególnych ministrów, te rezerwy zostały uzgodnione i przyjęte przez całą Radę Ministrów – co do rezerw na wydatki rolnicze, zostały one uzgodnione z ministrem rolnictwa - zapewniła. - Wiążą się te rezerwy z możliwością elastycznego podejścia do wydatkowania środków w danej części roku bez krępowania się jak gdyby konkretnymi zapisami w poszczególnych częściach. Oczywiście wydatki dotyczące tej części rolniczej związane są również z dopłatami bezpośrednimi, te zaś z kolei wiążą się z otrzymaniem określonych środków unijnych w określonym czasie, bo te dopłaty muszą być dokonywane w określonych proporcjach: jest część unijna, jest też część krajowa i oczywiście w zależności od tego, jak te środki w danym momencie się rozkładają, tak te wypłaty następują.