Zapis ten nie przesądza niczego. Trudno bowiem znaleźć jego realizację w ustawach. Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego - przyjęta w kwietniu 2003 r. z nadrzędnym celem, jakim było zapobieganie sprzedaży ziemi cudzoziemcom przed przystąpieniem do UE - mówi tylko tyle, że gospodarstwo rodzinne jest prowadzone przez rolnika indywidualnego, a jego łączna powierzchnia użytków rolnych jest nie większa niż 300 ha.

NORMA PROGRAMOWA - BEZ PROGRAMU

Jak wynika z opinii zaprezentowanej podczas konferencji w Senacie przez dr hab. Beatę Jeżyńską, prof. nadzw. z Katedry Prawa Rolnego i Gospodarki Gruntami, Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, braki tej regulacji są znane od dawna:

"Przepis Konstytucji ani nie definiował, ani nie wskazywał kryteriów pozwalających na wyróżnienie spośród wszystkich gospodarstw rolnych gospodarstw rodzinnych. Wątpliwości stąd wynikające były obszernie sygnalizowane w piśmiennictwie, a także były przedmiotem rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego. Z uwagi na dziś już historyczne znaczenie ówczesnej dyskusji, przytoczenie całości argumentacji nie jest konieczne. Należy natomiast przypomnieć o powstałych wówczas konkluzjach, w myśl których art. 23 Konstytucji RP nie może być traktowany jako deklaracja polityczna, ale tworzy normę programową - optymalizacyjną, wyznaczającą ramy ochronne jej realizacji.

Normy programowe skierowane do organów władzy publicznej określają cele i granice ich działalności. W konsekwencji w granicach ochrony konstytucyjnej mieści się zakaz podejmowania wszelkich działań, a zwłaszcza wprowadzania w regulacjach zwykłych postanowień zmierzających do ograniczenia lub osłabienia ustrojowego znaczenia gospodarstw rodzinnych. Regulacje takie mogą zostać uznane za sprzeczne z Konstytucją."