Powszechny Spis Rolny wynika z naszych obowiązków wobec Unii Europejskiej, a co za tym idzie z decyzji naszego rządu, a teraz ustawy nad, którą pracuje parlament – mówi Wojciech Łagodziński, rzecznik Głównego Urzędu Statystycznego. Z tego punktu wiedzenia jest on obligatoryjny zarówno dla państwa jak i dla rolników – tłumaczy Łagodziński.

Jego zdaniem jest to spis niezwykle istotny, gdyż pierwszy po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. GUS chce, aby objął on wszystkie aspekty tego co się dzieje na wsi i w rolnictwie.

Ponieważ poprzedni spis rolny odbył się w 2002 roku teraz chcemy zbadać wszystkie możliwe aspekty, które pokażą jak przesz ostatnie 7 lat zmieniło się rolnictwo i tereny wiejskie. A zmiany między 2002, a 2010 rokiem są kluczowe dla przyszłości polskiej wsi, gospodarki żywnościowej i co tu dużo kryć dla 38% obywateli tego kraju, którzy mieszkają na terenach wiejskich – przekonuje rzecznik prasowy GUSu.

Gdybym miał powiedzieć czy jest coś ważniejszego w najbliższym czasie dla rolnictwa – mówi Wiesław Łagodziński – to bym powiedział, że nie. Bo tak naprawdę to co się będzie działo z rolnictwem w najbliższych 10-20 latach zależy od tego spisu.

Weźmy Wspólną Politykę Rolną oraz naszych świeżo wybranych eurodeputowanych, którzy będą decydować o jej przyszłości. Wyniki spisu będą podstawą do podejmowania takich decyzji. To jest kluczowa sprawa.

źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!