Czy odejście od zasady finansowania partii politycznych z budżetu państwa pozbawi rolników prawa możliwości wspierania swoich partii, a tym samym umożliwiania działalności politykom reprezentującym ich interesy?

- Projekt Twojego Ruchu Palikota z kolei w największym stopniu realizuje zasadę polityki dla bogatych, tyle że w Polsce nie każdy miał możliwość uwłaszczenia się na Wódce Żołądkowej Gorzkiej i czerpania z tego tytułu korzyści bynajmniej nie filozoficznych, a majątkowych. Tysiąc bezrobotnych obywateli czy tysiąc rolników, którzy nie płacą podatku PIT, według tego projektu znaczyłby w polskiej demokracji mniej niż jeden hurtownik alkoholu ze średnimi zarobkami. Czy o to chodzi? – mówił poseł Krzysztof Szczerski.

Poseł przekonywał, że oparcie finansowania partii na środkach innych niż budżetowe jest zagrożeniem: - Argument równości szans jest oczywisty. Tylko mieszany system finansowania partii, taki jak obecnie w Polsce, który zakłada, że partie są po części finansowane ze środków prywatnych, np. składek, ale w dużej mierze ze środków publicznych, gwarantuje, że każda grupa społeczna ma możliwość działania na scenie politycznej. Zasada, że partie mają się utrzymywać tylko z odpisu od podatku dochodowego albo z prywatnych darowizn, jest wstecznictwem. Cofa nas bowiem do XIX w., kiedy partie były przywilejem arystokratów i ludzi zamożnych. Zwykły lud miał wówczas siedzieć cicho w domu, zresztą tak jak ostatnio w Warszawie, i się nie wtrącać – powiedział poseł Krzysztof Szczerski.

Poseł podkreślił, że rolnicy będą pozbawieni możliwości wpływania na życie publiczne – bo nie płacąc podatku dochodowego, nie będą mogli wesprzeć odpisem podatkowym partii czy posłów, którzy reprezentowaliby ich interesy.

- Panie pośle, ja czytałem państwa projekt i dlatego mówiłem o tym, że tysiąc bezrobotnych albo tysiąc rolników, którzy nie rozliczają się za pomocą podatku PIT, jeśli chodzi o państwa projekt, jest wykluczonych z możliwości finansowania partii politycznych, bo nie będą mieli jak zrobić tego odpisu. Wydaje mi się w ogóle, że państwa model to jest model biznesowy à la łańcuszek św. Antoniego albo à la system argentyński. To się w ogóle nie sprawdza w instytucjach publicznych - mówił poseł Szczerski do posła z Twojego Ruchu.

Podobał się artykuł? Podziel się!