„Uznaje się, że nadzwyczajna pomoc władz polskich przeznaczona na kredyty na zakup nieruchomości rolnych, która wyniesie maksymalnie 400 mln PLN i zostanie przyznana w okresie od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 31 grudnia 2013 r., jest zgodna ze wspólnym rynkiem” – taka jest treść decyzji Rady z dnia 20 listopada 2009 r. w sprawie przyznania przez władze Rzeczypospolitej Polskiej pomocy państwa na zakup nieruchomości rolnych w okresie od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 31 grudnia 2013 r.

Decyzję Rady cztery miesiące później zaskarżyła do Trybunału Sprawiedliwości UE Komisja Europejska.

W połowie stycznia rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości zaproponował  rozstrzygnięcie: „Decyzja Rady w sprawie przyznania przez władze Polski pomocy państwa na zakup nieruchomości rolnych w okresie od 1 stycznia 2010 r. do 31 grudnia 2013 r. jest nieważna”.

Rada ds. Rolnictwa nie miała, zdaniem rzecznika, kompetencji do wyrażenia zgody na taką pomoc.

I chociaż termin wydania wyroku nie jest jeszcze znany, a opinia rzecznika nie wiąże ETS, natychmiast ukazały się w prasie artykuły stwierdzające, że państwo będzie zmuszone odzyskać udzieloną pomoc, a rolnicy będą zwracać dopłaty otrzymane na zakup ziemi.

Jakie kroki podejmuje Ministerstwo Rolnictwa w tej sprawie? Jakie skutki dla Polski i rolników miałby ewentualny niekorzystny wyrok w tej sprawie? – chcieliśmy dowiedzieć się w ministerstwie. „Stosownie do art. 252 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej zadaniem rzecznika generalnego jest publiczne przedstawienie wniosków w sprawach, które zgodnie ze Statutem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymagają jego zaangażowania. Zwracam uwagę, że dopiero wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej będzie stanowił podstawę do zajmowania przez resort stanowiska i podejmowania ewentualnych działań w celu zmiany prawodawstwa krajowego, w zakresie niezbędnym do wykonania tego wyroku” – odpowiedziała Małgorzata Książyk, dyrektor biura prasowego ministerstwa.

Jak z tego wynika, za wcześnie jest, aby ministerstwo podejmowało kroki mające zapobiec niekorzystnemu wyrokowi, ale resort nie wyklucza konieczności „wykonania wyroku” przez dostosowanie do niego polskiego prawa.