MPiPS nadesłało potwierdzenie wcześniejszych informacji dotyczących uznania rolnika za uprawnionego do świadczeń:

„Informujemy, że w celu wyeliminowania rozbieżności w stosowaniu przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych w zakresie prawa rolników do świadczenia pielęgnacyjnego, spowodowanych uchwałą NSA z dnia 11 grudnia 2012 r. (sygn. akt. I OPS 5/12), która zawiera niekorzystną dla rolników wykładnię przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych w tym zakresie, kwestia ta została jednoznacznie uregulowana w przyjętym przez Sejm w dniu 4 kwietnia 2014 r. projekcie  ustawy o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów, będącym realizacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 grudnia 2013 r. (druk sejmowy nr 2252), w ten sposób, że rolnik, współmałżonek rolnika czy też domownik rolnika, jeśli nie pracuje w gospodarstwie rolnym (co zostanie potwierdzone w drodze oświadczenia składanego pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe oświadczenie), będzie mógł się ubiegać o zasiłek dla opiekuna. Ustawa ta, analogiczne rozwiązanie wprowadza do ustawy o świadczeniach rodzinnych w odniesieniu do prawa do specjalnego zasiłku opiekuńczego i świadczenia pielęgnacyjnego.”

A jak przyjęła uregulowanie nasza czytelniczka, której kłopoty opisywaliśmy?

- Nie jestem już rolnikiem – mówi. – Jedną z działek podarowałam córce, teraz obie mamy poniżej 1 ha. Obawiałam się, że moje oświadczenie o zaniechaniu pracy będzie kwestionowane. Małżeństwu jest w takiej sytuacji łatwiej. Obawiałabym się wyjść z domu i warzywa posiać. Jedyna niedogodność takiej sytuacji to fakt, że będę musiała płacić dwukrotnie wyższy podatek – bo od nieruchomości. Otrzymałam już decyzję, że od kwietnia mam przyznane świadczenie. Teraz czekam na decyzję, czy otrzymam wyrównanie za okres, w którym byłam pozbawiona zasiłku.

Podobał się artykuł? Podziel się!