Wczoraj w radiowej Trójce Lipowicz mówiła o trwających w Sejmie i przed nim protestach opiekunów niepełnosprawnych dzieci i dorosłych. Tym drugim w 2012 r. odebrano ustawą świadczenia pielęgnacyjne. W grudniu 2013 r. Trybunał Konstytucyjny - na wniosek RPO - orzekł, że ustawa jest niezgodna z konstytucją. Lipowicz podkreśliła, że już wtedy nie tylko rząd, ale i posłowie mogli wnieść projekt ustawy wykonującej ten wyrok.

W styczniu 2014 r. RPO wystąpiła o jak najszybsze wykonanie wyroku. Rządowy projekt ustawy o ustalaniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów trafił do konsultacji 6 lutego. Do Sejmu wpłynął 25 marca, pierwsze czytanie odbyło się w środę, a w czwartek drugie - oraz prace w komisjach.

- W momencie, kiedy w Sejmie zjawiają się matki z dziećmi, a potem opiekunowie osób dorosłych, to okazuje się, że można błyskawicznie wnieść projekt ustawy, że w tej chwili jest już w komisji, że jest galopujące tempo prac - zaznaczyła Lipowicz.

Bardzo nie lubię określeń, że polskie państwo zawiodło - powiedziała RPO. - Za takimi sformułowaniami świetnie się kryją konkretni ludzie, którzy zawalili swoją pracę, a pobierali pieniądze za to, żeby porządnie stanowili prawo - wyjaśniła.

Już wcześniej, podczas spotkania z protestującymi pod Sejmem, Lipowicz zapowiedziała, że będzie szukała możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności urzędników, którzy odpowiadają za opóźnienie.

Przypomniała, że w środę w Sejmie minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że odebranie prawa do świadczeń opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych było błędem, który trzeba jak najszybciej naprawić. - Przeprosił, to bardzo ładnie, ale jest problem, kto to spowodował. Też trzeba sprawdzić, w jakim zakresie minister ponosi odpowiedzialność - mówiła RPO.

Zapowiedziała, że w trybie informacji publicznej będzie próbowała ustalić nazwiska odpowiedzialnych urzędników i departamenty, w których oni pracują. - Postaram się to podać do informacji publicznej - dodała. Jak dodała, zapyta przełożonych tych osób, czy i jakie konsekwencje zostały wobec nich wyciągnięte.

RPO oceniła, że regulacje dotyczące zasiłków dla opiekunów dorosłych niepełnosprawnych od początku były źle zaprojektowane, brakowało np. kontroli, ile na ten cel wydawano.

Lipowicz przyznała, że pod wpływem protestów zastanawia się, czy zabiegać o zmianę ustawy o RPO. Chciałaby sztywnego określenia, kiedy najpóźniej minister musi spotkać się z rzecznikiem na jego żądanie. Poza tym - zdaniem Lipowicz - trzeba się zastanowić, co robić w przypadku "obstrukcji ministerialnej", kiedy np. resorty zwlekają z wydaniem rozporządzeń do ustaw.

Lipowicz ubolewała, że na spotkanie z b. ministrem finansów Jackiem Rostowskim czekała dwa lata, a odbyło się ono na tydzień przed dymisją polityka.

Przyznała jednak, że nie zamierza zabiegać o wielkie zmiany, bo pozycja prawna RPO w Polsce jest bardzo silna.

Podobał się artykuł? Podziel się!