Według Centrum Informacyjnego Rządu, założenia do projektu doprecyzowują zasady ogłaszania i stosowania wskaźników zmian cen nieruchomości oraz mają usprawnić pozyskiwanie danych do prawidłowego obliczania cen.

"Waloryzacja zobowiązań i należności uczestników rynku nieruchomości powiązana będzie bezpośrednio ze stanem rynku nieruchomości, a nie z poziomem inflacji, jak ma to miejsce obecnie" - podkreślono w komunikacie CIR.

Jak wyjaśniło PAP biuro prasowe resortu transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, obecnie publikowany przez Główny Urząd Statystyczny wskaźnik inflacyjny nie odzwierciedla zmian cen nieruchomości na rynku. Zwróciło uwagę, że ceny nieruchomości nie zmieniają się proporcjonalnie do zmian cen dóbr konsumpcyjnych. Dzięki przyjętym we wtorek przez rząd założeniom nowy wskaźnik będzie odwzorowywał zmiany na rynku nieruchomości, a nie będzie związany z poziomem inflacji. Będzie on stosowany przy rozliczeniach dotyczących nieruchomości pomiędzy stroną publiczną (gmina, Skarb Państwa), a prywatną.

Wskaźnik ten ma być obliczany kwartalnie, podobnie jak to jest w innych krajach Unii Europejskiej. Obecnie starostowie otrzymują od sądów i notariuszy dane dotyczące nieruchomości w ciągu 30 dni. Są one następnie przekazywane do GUS. Zgodnie z założeniami termin ten skróci się do 14 dni.

Zdaniem CIR, zmiany powinny przyczynić się do bardziej efektywnego pozyskiwania danych o rynku nieruchomości na potrzeby ogłaszania wskaźników zmian cen nieruchomości przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

Podobał się artykuł? Podziel się!