- Jeśli w 2012 r. wejdzie w życie proponowana przez Komisję Europejską dyrektywa, dotknie 40 proc. z ok. 60 tys. plantatorów tytoniu i robotników sezonowych w naszym kraju, a także nawet pół miliona detalistów, którzy sprzedają wyroby tytoniowe – cytuje dzisiejsza „Rzeczpospolita” Przemysława Noworytę, dyrektora Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu. – A budżet państwa ma z tego tytułu 20 mld zł rocznych wpływów.

Do tytoniu Burley, uprawianego w Małopolsce, trzeba dodawać cukier. Uprawianie innej odmiany na tych ziemiach jest niemożliwe. Wprowadzenie zakazu stosowania dodatków zmusi rolników do przekwalifikowania gospodarstw.

Sprawą ma się zająć 30 czerwca Sejmik Województwa Małopolskiego. Rozważa przyjęcie rezolucji wzywającej polskie władze do sprzeciwu wobec zmian dyrektywy tytoniowej – pisze „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!