Ostatecznie, mimo oficjalnej zgody na uprawę, niemiecka grupa chemiczna BASF wycofała Amflorę z unijnego rynku w styczniu 2012 r. m.in na skutek bardzo negatywnego odbioru przez opinię publiczną.

Sąd UE przypomniał w piątek, że spółka BASF Plant Science GmbH zwróciła się do szwedzkich władz o zezwolenie na dopuszczenie do obrotu ziemniaka Amflora w celu jego uprawy do zastosowań przemysłowych. Kilka państw członkowskich przedstawiło swoje uwagi, w związku z czym wydanie ostatecznej decyzji zostało powierzone organom Unii. BASF wszczął też procedurę zezwolenia bezpośrednio w Brukseli, mając zamiar produkować na unijny rynek paszę na bazie tego ziemniaka.

W 2005 r. KE otrzymała pozytywną opinię ws. Amflory od Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) i przedłożyła projekt zezwolenia komitetom złożonym z państw członkowskich, a następnie Radzie UE. Ponieważ kraje nie wydały decyzji, na tym etapie KE mogła po prostu zezwolić na uprawę Amflory. Jednak Komisja otrzymała sygnały o niespójności niektórych opinii naukowych w EFSA i nie udzieliła zezwolenia, ale zwróciła się do EFSA o dalsze wyjaśnienia, tzw. skonsolidowaną opinię.

W czerwcu 2009 r. EFSA wydała ponownie opinię naukową, w której potwierdziła, że ziemniak Amflora nie stwarza zagrożenia dla zdrowia ludzi ani dla środowiska. Po uzyskaniu tej opinii Komisja nie zwróciła się już ponownie do komitetów złożonych z państw członkowskich, ale sama wydała zezwolenie w marcu 2010 r.

Jednakże przekonane o szkodliwości Amflory Węgry wniosły skargę do Sądu UE, poparte przez Polskę, Francję, Luksemburg i Austrię. Wnioskowały o uznanie nieważności decyzji KE.

"W wydanym dzisiaj wyroku Sąd stwierdził przede wszystkim, że przed wydaniem zaskarżonych decyzji Komisja nie przedłożyła właściwym komitetom zmienionych projektów tych decyzji, wraz ze skonsolidowaną opinią EFSA z 2009 r. oraz opiniami odrębnymi" - argumentuje Sąd. Dodaje, że choć przepisy zaskarżonych decyzji są identyczne z przepisami projektów decyzji, które zostały wcześniej przedłożone komitetom i Radzie, to "nie jest tak, gdy chodzi o podstawę naukową przyjętą przez Komisję w celu wydania owych decyzji"

"W konsekwencji Sąd orzekł, że postanawiając zwrócić się do EFSA o wydanie skonsolidowanej opinii oraz opierając zaskarżone decyzje w szczególności na tej opinii (...) Komisja ominęła przepisy proceduralne regulujące udzielanie zezwoleń" - czytamy. Sąd uznał bowiem, że nie można było wykluczyć, że członkowie komitetów mogliby zmienić swoje stanowiska i zdecydować o udzieleniu zezwolenia lub o odmowie jego udzielenia.

"Komisja Europejska będzie analizować orzeczenie, by sprawdzić, jakie są potrzebne dalsze kroki" - skomentował w piątek rzecznik KE ds. zdrowia Frederic Vincent. Dodał, że KE będzie musiała też przeanalizować "potencjalne konsekwencje" tego orzeczenia dla innych spraw z przeszłości, dotyczących dopuszczenia na unijny rynek GMO.

Podobał się artykuł? Podziel się!