Najpierw głos zabrał poseł Krzysztof Borkowski – jak stwierdził, w ramach wniosku formalnego w imieniu PSL: - Wydaje się, że jest to choroba tylko dwóch dzików, których materiał został zbadany, ale to nie jest choroba, która dotyczy wąskiej grupy, dotyczy ona całego kraju - mówił. - Polska eksportowała w ubiegłym roku wieprzowinę za ponad 2 mld. Wczoraj długo rozmawialiśmy na ten temat w ministerstwie rolnictwa, byli tam wszyscy, przedsiębiorcy, przedstawiciele rolników. Sprawa jest bardzo trudna. Ceny wieprzowiny drastycznie spadają. Do tego obawiam się, że dzisiaj minister rolnictwa nie ma dostatecznych instrumentów, żeby poradzić sobie z tym tematem. W związku z tym potrzebne jest tu działanie prezesa Rady Ministrów, ministra zdrowia, całej Rady Ministrów. Dlatego zwracam się z apelem, żeby Wysoka Izba została zapoznana z informacją i żeby tej informacji udzielił prezes Rady Ministrów, bo sam minister rolnictwa nie jest w stanie nic więcej tu zrobić.

Poseł przypomniał, jakie możliwości działania przewiduje prawodawstwo unijne w obecnej sytuacji.

- Unia Europejska, której Polska jest członkiem, ma różne instrumenty, chociażby taki mechanizm jak dopłaty przechowywania prywatnego. Można zwiększyć rezerwy w Agencji Rezerw Materiałowych. Dzisiaj potrzebne są nasze środki, krajowe, nie tylko na prewencję, ale też na to, żeby pomóc rolnikom, żeby wykupić żywiec, świnie, bo to dzisiaj zalega. Wielu rolników za chwilę będzie wypuszczało te świnie dosłownie gdzieś tam spoza swoich obejść i to będzie naprawdę dramat. Dla wielu rodzin jest to dramat, ogromny dramat, tak jak i dla zakładów mięsnych – przekonywał poseł.

- Wczoraj Polska otrzymała zakaz eksportu praktycznie na cały świat. Świadectwa są nieaktywne. W związku z tym zwracam się jeszcze raz do pani marszałek, żeby zarządzić przerwę, zwołać Konwent Seniorów i uzupełnić dzisiejszy porządek obrad o informację prezesa Rady Ministrów.

Potem zabrali głos – w tym samym trybie, w imieniu swoich klubów – posłowie: Romuald Ajchler, Krzysztof Jurgiel i Adam Rybakowicz.

Wszyscy poparli wniosek posła Borkowskiego. Różnili się tylko co do oceny działań i możliwości polskiego ministerstwa rolnictwa i rządu.