Głosowało 441 posłów, za było 435, dwóch było przeciwnych, a cztery osoby wstrzymały się od głosu.

Posłowie wcześniej skierowali do dalszych prac poselskie projekty ustaw dotyczące Prawa spółdzielczego i spółdzielni mieszkaniowych. Pierwotnie posłowie mieli m.in. głosować za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu PO w sprawie nowego Prawa spółdzielczego. Takie wnioski na poprzednim posiedzeniu niższej izby parlamentu złożyły kluby SLD i Ruchu Palikota.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz poinformowała, że wnioski te zostały wycofane, co spowodowało automatyczne skierowanie projektu Platformy do dalszych prac.

Powiedziała też, że Sejm dziś zdecyduje o powołaniu i składzie komisji nadzwyczajnej, która rozpatrzy skierowane do niej projekty dotyczące Prawa spółdzielczego. Trzy - autorstwa PO, PSL i RP - dotyczą ogólnych zasad nowego Prawa spółdzielczego. Posłowie będą także pracować nad trzema projektami dotyczącymi funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych opracowanych przez PO, SLD i PiS.

Oba projekty posłów PO - zarówno ten dotyczący wszystkich spółdzielni, jak i odnoszący się konkretnie do spółdzielni mieszkaniowych - budzą wiele kontrowersji. Najwięcej przeciwników mają dwa pomysły: jeden - by do utworzenia wspólnoty mieszkaniowej wystarczyło wystąpienie ze spółdzielni mieszkaniowej jednego z jej dotychczasowych członków, i drugi - by można było sprzedawać udziały członkowskie w spółdzielniach.

Posłowie PO zaproponowali też ograniczenie czasu trwania kadencji rady nadzorczej i liczby kolejnych kadencji w radzie. Dziś kadencję rady określa statut spółdzielni, a wyjątkiem są tylko spółdzielnie mieszkaniowe, gdzie ustawa wprost nakazuje, by kadencja rady nie mogła trwać dłużej niż trzy lata i by nie można było być członkiem rady dłużej niż przez dwie kolejne kadencje. Posłowie PO zaproponowali, by zasadę tę rozciągnąć na wszystkie spółdzielnie. Wywołało to sprzeciw rządu i Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP, bo - jak wskazywali - takich ustawowych ograniczeń nie ma ani dla spółek, ani dla stowarzyszeń czy fundacji. W całkiem przeciwnym kierunku idzie projekt posłów SLD, którzy chcą zniesienia ograniczeń ustawowych w tym zakresie także dla spółdzielni mieszkaniowych.