PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sejm rozpocznie prace nad projektem nowego Prawa wodnego

Sejm rozpocznie prace nad projektem nowego Prawa wodnego Nowe przepisy mają zmienić zarządzanie zasobami wodnymi w Polsce w myśl zasady "rzeka, wały w jednych rękach"; Fot. Shutterstock

Wzrost kosztów dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, co ma skutkować większymi opłatami za wodę dla mieszkańców i wyższe ceny za wodę m.in. dla rolników, branży energetycznej, hodowców ryb - takie mają być efekty nowego Prawa wodnego, którego projektem w tym tygodniu zajmie się Sejm.



Można się spodziewać szybkich prac nad ustawą w Sejmie. Niedawno wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński przestrzegał bowiem, że jeżeli nowe Prawo wodne nie zostanie przyjęte do końca czerwca, to Komisja Europejska będzie miała prawo zawiesić nam refundację środków z tego obszaru.

Chodzi o spełnienie warunków ex ante, czyli warunków wstępnych dot. wykorzystania ok. 3,5 mld euro z UE na inwestycje w gospodarce wodnej.

Nowe przepisy mają zmienić zarządzanie zasobami wodnymi w Polsce w myśl zasady "rzeka, wały w jednych rękach". Chodzi o dostosowanie polskiego prawa do prawa europejskiego i wprowadzenie zarządu nad wodami w układzie zlewniowym, a nie administracyjnym, jak to jest teraz.

W myśl projektowanych przepisów powstać ma nowa instytucja Państwowe Gospodarstwo Wodne "Wody Polskie", która ma zintegrować służby zajmujące się gospodarowaniem wodą. Wiceminister środowiska Mariusz Gajda tłumaczył, że "Wody Polskie" nie będą jedną centralną jednostką. Będzie na nią się składać kilkaset nadzorów wodnych, czy zarządów zlewni.

Ministerstwo zwraca uwagę, na obecny problem rozproszenia kompetencji. Wielokrotnie zdarza się bowiem, że na granicy województw wałami przeciwpowodziowymi zarządzają inni marszałkowie, a sama rzeka jest np. w zarządzie rządowym. To powoduje m.in. brak koordynacji przy prowadzeniu inwestycji przeciwpowodziowych. Po zmianie prawa ma się to zmienić.

Nowa instytucja będzie też odpowiedzialna za prowadzenie inwestycji w gospodarce wodnej.

Prawo wodne ma również w pełni wdrażać unijną Ramową Dyrektywę Wodną z jej kontrowersyjnym art. 9. Mówi on o tzw. zwrocie kosztów usług wodnych, co oznaczać będzie, że więcej za wodę zaczną płacić m.in. rolnicy, branża energetyczna, hodowcy ryb, czy firmy wykorzystujące duże ilości wody do swojej produkcji. Intencją UE jest bardziej racjonalne korzystanie z zasobów wodnych. To ważne szczególnie w naszym kraju, który na tle UE ma bardzo niskie zasoby wodne.

Polska została upomniana za niepełne wdrożenie prawa europejskiego w tej sprawie. Ministerstwo wskazuje ponadto, że jest to warunek wstępny, by sięgnąć po unijne pieniądze np. na inwestycje przeciwpowodziowe bądź rozliczyć już przeprowadzone. To ok. 3,5 mld euro.

Konsekwencją nowych przepisów będzie też podniesienie kosztów dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, co ma skutkować większymi opłatami za wodę dla mieszkańców.

Wiceminister Gajda mówił w niedawnej rozmowie z PAP, że nowe przepisy nie mogą pociągać za sobą skokowych podwyżek cen wody dla mieszkańców. Jego zdaniem 4-osobowa rodzina zapłaci za wodę ok. 20 groszy więcej rocznie, a za kilka lat ma być to 30-40 zł, po wprowadzeniu opłat zmiennych.

Z kolei według Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie, podwyżek rzędu 40 zł można spodziewać od razu po wejściu w życie przepisów.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, to firmy wodociągowe ustalają taryfy opłat za wodę. Nawet jeśli sprzeciwią się temu lokalne samorządy, to ich zdanie nie jest wiążące.

Dlatego też nowe Prawo wodne przewidywać będzie utworzenie w przyszłości regulatora cen wody. MŚ tłumaczy, że miałby on zacząć działać od 2019 r. w ramach "Wód Polskich". Regulator ma "stać na straży" tego, by cena za dostarczenie wody czy odbiór ścieków wynikała z rzeczywistych kosztów przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych, by nie była ona niepotrzebnie zawyżana.

Wiceszef resortu środowiska zwracał uwagę, że na problem nieuzasadnionych podwyżek czy nieskalkulowanych odpowiednio kosztów firm wodociągowych wskazywała Najwyższa Izba Kontroli.

Projekt nowych przepisów zakłada też opłatę "za utraconą wodę", którą samorządy mają pobierać od właścicieli obiektów, za co otrzymają 10 proc. pobranej opłaty. Ma to zmobilizować do prowadzenia inwestycji mających na celu retencję wody, czyli zatrzymanie jej na miejscu. Jeśli takie zabiegi będą prowadzone, stawka ma być odpowiednio niższa.

Historia tworzenia nowego Prawa wodnego trwa już kilka lat.

Prace nad projektem nowych przepisów rozpoczęła poprzednia koalicja rządząca PO-PSL w latach 2011-2012. Projekt trafił do konsultacji społecznych w grudniu 2014 r., ale ostatecznie nie został przyjęty przez rząd. Zgodnie ze składanymi wówczas zapowiedziami, Rada Ministrów miała go rozparzyć w połowie 2015 r.

Projekt PO-PSL podobnie jak obecny miał wprowadzać zlewniowy model zarządzania rzekami w Polsce. W zależności od rangi rzeki, zarządzać mieli nimi marszałkowie województw bądź zarządy dorzecza Odry i Wisły. Ówczesny projekt miał też wprowadzić kontrowersyjne przepisy dotyczące opłat, lecz sposób ich naliczania miał być określony nie w samej ustawie, a w rozporządzeniu do niej.

Po zmianie władzy, nad nowym projektem zaczął pracować rząd PiS. W październiku ub.r. rząd przyjął projekt z zastrzeżeniem, że musi on jednak zostać dopracowany. Ostatecznie resort środowiska uzupełnił projekt i przesłał go do Sejmu pod koniec kwietnia br.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Teki 2017-05-23 17:00:30
    "rzeka, wały w jednych rękach"...no to będą wałki
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.111.185
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!