To głos szefów spółek zajmujących się m.in. produkcją ciepła i energii elektrycznej w skojarzeniu - uczestniczących w poświęconej tej kwestii wtorkowej debacie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Podczas debaty przypominano m.in., że obecny system wsparcia kogeneracji w Polsce sięga jedynie 2018 r., a i on mimo trwającej już dwa lata procedury, nie został dotąd notyfikowany przez Komisję Europejską pod kątem dozwolonej pomocy publicznej.

Szefowie spółek przeczyli otwierającemu dyskusję głosowi przewodniczącego parlamentarnego zespołu ds. energetyki posła Andrzeja Czerwińskiego (PO), że jest jeszcze trochę czasu na rozmowę o zasadach ew. dalszego przyszłego wsparcia kogeneracji. Poseł zwrócił m.in. uwagę na społeczny wymiar wsparcia - wyższej ceny finalnego produktu dla odbiorcy. Wskazał też na zmienną sytuację rynkową związaną m.in. z cenami nośników energii.

O niewiadomych dotyczących kształtowania się rynku energii mówił również dyrektor departamentu energetyki w resorcie gospodarki Tomasz Dąbrowski. Wskazał, że kogeneracja powinna wpisywać się w szeroki kontekst - również prawa unijnego ograniczającego wsparcie tylko do absolutnie niezbędnego zakresu. Dąbrowski podkreślił, że ukształtowanie systemu może zmieniać układ technologii na rynku, a sama kogeneracja nie powinna być celem samym w sobie, lecz narzędziem.

Dyrektor departamentu energetyki w MG przypomniał, że nie udaje się realizować założenia z rządowej Polityki energetycznej Polski do 2030 roku związanego z podwojeniem potencjału kogeneracji Polski do 2020 r. Obserwujemy pewien spadek zapotrzebowania na ciepło w ogóle (), ale jednocześnie obserwujemy trend w postaci przyrostu sieci przesyłowych, co pokazuje że przedsiębiorstwa energetyczne zaczynają zabiegać o klienta - wskazał Dąbrowski.

Prezes PGNiG Termika Marek Dec ocenił, że Polityka energetyczna z 2009 r. była dobrym dokumentem w zakresie celów - stawiającym cele i wskazującym sposoby realizacji. Dec zaznaczył, że cel związany z podwojeniem produkcji energii z kogeneracji nie został osiągnięty m.in. wobec zbyt krótkiej perspektywy systemu wsparcia - minimalna perspektywa w takich sytuacjach musi sięgać nie 2-5 lat, a 10-15 lat (abstrahując od wysokości i formy wsparcia).