Septorioza liści, zwana też paskowaną, najbardziej widoczna jest na blaszkach liściowych, ale rozwija się także na źdźbłach i pochwach liściowych, tworząc podłużne jasnozielone plamy, które później zabarwiają się na brązowo. Porażenie rozszerza się od dolnych liści w kierunku górnych. Grzyb tworzy liczne małe czarne owocniki w kształcie kropki, które – w przeciwieństwie do septoriozy kłosa – są rozmieszczone rzędami równolegle do nerwów liści. Grzyb ten nie powoduje porażenia kłosa.

Choroba występuje powszechnie na pszenicy i pszenżycie, rzadziej na innych zbożach. W naszych warunkach klimatycznych septoriozę liści wywołują trzy różne grzyby. Grzyb ma duże wymagania pod względem pogody. Patogen rozprzestrzenia się poprzez deszcz, dlatego powstanie infekcji jest możliwe wówczas, gdy przez 48 godzin wilgotność liści wynosi powyżej 98 proc. Na skutek stosunkowo długiego czasu inkubacji (3–4 tygodnie), patogen można zwalczyć jedynie krótko po tym, jak nastąpi niewidoczna infekcja. Indywidualne jej uchwycenie wymaga zastosowania urządzenia ostrzegawczego, np. Septoria Timer. Jest to proste, zasilane baterią urządzenie, które instaluje się w łanie na wysokości liści od fazy BBCH 31 (początek strzelania w źdźbło), kiedy nasila się zagrożenie septoriozą. Urządzenie mierzy czas zwilżenia liści i oblicza ryzyko infekcji; wynik podawany jest na monitorze. Dla większości rolników źródłem informacji o wystąpieniu zagrożenia są jednak komunikaty Instytutu Ochrony Roślin, które można znaleźć w internecie. Dla rolników, którzy nie mają do niego dostępu, pozostaje częsta lustracja plantacji i wykonanie zabiegu po zauważeniu objawów. Za rozwiązanie historyczne należy uznać czekanie z opryskiem aż do momentu przekroczenia wyznaczonego kiedyś progu szkodliwości. W starych zaleceniach można jeszcze spotkać informacje, że w fazie krzewienia jest to 30 do 50 proc. liści z pierwszymi objawami (plamy). Faza strzelania w źdźbło to 10 do 20 proc. porażenia powierzchni liścia podflagowego, a w fazie kłoszenia 5–10 proc. porażenia powierzchni liścia flagowego. Ubytki powierzchni asymilacyjnej są wówczas już bardzo duże.