- Chcielibyśmy podziękować prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu za zawetowanie ustawy o nasiennictwie, w której znajdują się zapisy o GMO (...) Mamy nadzieję, że na trwałe Polska będzie - tak, jak pozostałe dziewięć krajów UE - krajem wolnym od takiego świństwa, jak żywność modyfikowana genetycznie - mówił na środowej konferencji prasowej w Sejmie rzecznik SLD Tomasz Kalita.

Przewodniczący Zielonych Dariusz Szwed podkreślił, że weto to zwycięstwo społeczeństwa obywatelskiego, które przekonało prezydenta, aby "wstrzymać proces legislacyjny, który ewidentnie przypominał nam sprawę +lub czasopisma+". - Pod przykrywką ustawy o nasiennictwie próbowano wcisnąć nam tylnymi drzwiami GMO - powiedział Szwed.

Druga z przewodniczących Zielonych, Małgorzata Tkacz-Janik dodała, że o ile jej formacja od dawna sprzeciwia się GMO, to nigdy nie występowała przeciwko rozwojowi nauki i postępowi.

Zwróciła uwagę, że są trzy rodzaje biotechnologii: zielona, która dotyczy żywności; biała - zdrowia, a czerwona - rozwoju biotechnologii w przemyśle. - I o ile popieramy rozwój w zakresie biotechnologii białej i czerwonej - jesteśmy absolutnie otwarci na to, żeby żyć dłużej i aby ta jakość życia była jak najlepsza, to nie wiemy, jakie konsekwencje może mieć wprowadzenie mikroorganizmów do żywności, pasz, wszystkiego, co związane z tym co jemy  - mówiła Tkacz-Janik.

Przyznała, że nie ma dowodów naukowych na szkodliwość GMO, jednak - jak zaznaczyła - nie ma też dowodów na to, że nie zagraża zdrowiu.

Szefowa Zielonych wyraziła nadzieję, że teraz sprawa GMO zostanie poddana konsultacji i ocenie społecznej.


Podobał się artykuł? Podziel się!