Ostatniego dnia października prokuratura umorzyła śledztwo, bo nie stwierdziła, aby ktokolwiek nakłaniał, bądź udzielał pomocy w targnięciu się szefa Samoobrony na własne życie.

Śledztwo prowadzono na podstawie art. 151 kodeksu karnego, który stanowi: "Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5". Powodem umorzenia postępowania było uznanie, że tego czynu nie popełniono. W śledztwie uzyskano opinie biegłych m.in. z zakresu badań biologicznych, fizykochemicznych, których wyniki nie wskazują, aby do zgonu przyczyniły się działania, bądź zaniechania, osób trzecich.

Były wicepremier rządu PiS-LPR-Samoobrona został znaleziony martwy 5 sierpnia 2011 r. w warszawskiej siedzibie partii. Leppera - wiszącego na sznurze przymocowanym do worka bokserskiego - znalazł jego zięć. Według wstępnej hipotezy przyczyną samobójstwa mogły być kłopoty finansowe - podawała wtedy prokuratura. Za przyczynę śmierci prokuratura uznała "ucisk pętli na szyję".

Uzyskano też opinię biegłego psychologa w postaci tzw. profilu psychologicznego pokrzywdzonego - poinformował prokurator. Na sznurze, który posłużył mu do samobójstwa, nie stwierdzono śladów DNA innej osoby.

Podobał się artykuł? Podziel się!