Wczoraj SN tego nie przesądził, bo uznał, że kwestia wymaga rozważenia przez sędziów w szerszym, siedmioosobowym składzie.

Sprawa dotyczyła nabycia służebności gruntowej - poprzez zasiedzenie - przez spółkę Polskie Sieci Energetyczne. Służebność gruntowa miała dotyczyć nieodpłatnego prawa przejazdu przez prywatne działki w celu wykonywania przez służby techniczne PSE napraw i konserwacji napowietrznej linii wysokiego napięcia.

Linia, której dotyczył spór, została zbudowana na Dolnym Śląsku jeszcze w 1963 r., przez ówczesny państwowy Zakład Energetyczny Okręgu Śląskiego we Wrocławiu. Przebiega nad prywatnymi gospodarstwami, a podstawą do budowy linii i następnie możliwości wejścia i prowadzenia prac na prywatnych posesjach była decyzja wydana na początku lat 60. na podstawie obowiązującej wówczas ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r.

Decyzja, podobnie jak inne tego typu dotyczące elektryfikacji i budowy linii energetycznych, nie była zindywidualizowana. Określała jedynie obszar, po którym ma biec linia energetyczna. Nie wskazywała dokładnie, nad jakimi działkami linia będzie prowadzona. Decyzja nie mogła być zaskarżona.

Kilka lat temu PSE złożyły wniosek o nabycie prawa służebności gruntowej - poprzez zasiedzenie, ale sprzeciwiła się temu właścicielka jednego z gospodarstw, nad którym przechodziła linia energetyczna. Jej pełnomocnik wskazał, że zasiedzenie służebności gruntowej jest niemożliwe, bo uprawnienia PSE wynikają bezpośrednio z decyzji administracyjnej wydanej w 1963 r. Skoro istnieje tytuł prawny do służebności gruntowej, czyli decyzja, to nie może być mowy o zasiedzeniu na podstawie przepisów kodeksu cywilnego - twierdził pełnomocnik właścicielki.

Sądy I i II instancji podzieliły te wątpliwości i oddaliły kolejno wniosek i apelację PSE, wskazując, że tytuł administracyjno-prawny, jakim jest decyzja z 1963 r., wyklucza możliwość zasiedzenia służebności.

PSE złożyły skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, ale we wtorek sąd nie rozstrzygnął sporu. Postanowił przedstawić siedmioosobowemu składowi sędziów pytanie prawne w tej sprawie. Pytanie dotyczy tego, czy wykonywanie przez firmę energetyczną uprawnień wynikających z decyzji wydanych pół wieku temu, na podstawie ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r., może być podstawą do zasiedzenia służebności gruntowej na rzecz tej firmy, pozwalającej na nieodpłatny przejazd i prowadzenie prac na prywatnych posesjach, bez uzyskiwania każdorazowej zgody ich właścicieli.

Termin rozstrzygnięcia sprawy przez SN w rozszerzonym składzie nie został jeszcze ustalony.

Podobał się artykuł? Podziel się!