Chodzi o tzw. brzegowe serwituty, które nadał car Aleksander II w 1864 r. mieszkańcom wsi położonych na ziemiach Suwalszczyzny, Sejneńszczyzny, Augustowszczyzny. Na ich mocy ci, których ziemie dotykały do brzegu jeziora, mogli za darmo łowić ryby. Jednak były pewne ograniczenia. Np. łowić można było jedynie stojąc w wodzie najwyżej po szyję; nie można było łowić z łodzi lub pomostu.

Gazeta opisuje historię konfliktu, który powstał na tym tle. Dzierżawcy jezior i dyrekcja Wigierskiego Parku Narodowego nie zgadzają się, aby rolnicy bezpłatnie łowili ryby w ich akwenach. Powołują się na korzystny dla nich wyrok Sądu Najwyższego. Natomiast wcześniej w sądzie okręgowym zapadł w tej sprawie inny, korzystny dla mieszkańców Rosochatego Rogu nad Wigrami wyrok, na który oni z kolei się powołują.

Spór ostatecznie ma rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny.