Przypomnijmy: przed prawie rokiem sąd skazał posła Mirosława Maliszewskiego na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 10 tys. zł grzywny, Daniel B., urzędnik ARiMR, został uniewinniony.

Sprawa dotyczy składania wniosku od dopłaty w 2010 roku.

Prokuratura ustaliła, że 14 maja Maliszewski przesłał pocztą podpisany przez siebie wniosek o dopłaty. Ale jest też drugi wniosek – zarejestrowany 13 maja, z podrobionym podpisem żony posła. Z ustaleń prokuratury wynika też, że 18 czerwca (więc już wtedy, kiedy wniosków o dopłaty nie można było składać) poseł był w biurze ARiMR i wycofał swój wniosek z 14 maja. Zdaniem prokuratury wtedy też Maliszewski musiał złożyć drugi wniosek, ten podrobiony za żonę i wpisany do rejestru z datą 13 maja. Inaczej wydarzenia nie układają się w logiczną całość. Sąd przyjął jednak inaczej: zdaniem sądu wniosek z podpisem żony Maliszewski złożył „w bliżej nieustalonej dacie, nie później jednak jak 13 maja”. Stąd uniewinnienie urzędnika ARiMR oraz apelacja prokuratury od wyroku.

Dzisiaj odbyła się rozprawa w tej sprawie, to pierwszy termin, w którym doszło do rozprawy po apelacji. Jak dowiadujemy się w sądzie, kolejny termin wyznaczono na 31 marca, a powodem odroczenia jest konieczność wykonania dodatkowych czynności w sprawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!