Umożliwienie sprzedaży bezpośredniej stanowi zagrożenie dla konsumenta, czy jest zagrożeniem dla produkcji towarowej? Dlaczego w Polsce są tak znaczne obostrzenia prawne, skoro w innych krajach unijnych sprzedaż taka jest normą?

Jajek z gospodarstwa sprzedać nie można. 

Można sprzedać sałatę, ale już umycie jej i zapakowanie jest niedozwolone

Niby można sprzedawać kiszone i suszone produkty, ale przecież już dodanie do kiszenia ogórków liścia laurowego pozbawia je waloru zezwalającego na bezpośrednią sprzedaż. Absurdy można mnożyć.

Czy sprzedaż bezpośrednia może dotyczyć produktu częściowo przetworzonego? W innych państwach bezpośrednio z gospodarstwa można sprzedać przetworzone produkty, np. dżemy, nie mówiąc o alkoholach. W Polsce – nie. Mogłoby to wpłynąć na podniesienie dochodów rolników i mieszkańców wsi. Żywność ta z pewnością uzupełniłaby rynek. Na te problemy wiele razy zwracali uwagę rolnicy, tym razem pytania postawili posłowie i zaproszeni goście podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- Krótki łańcuch między producentem a konsumentem jest ze wszech miar korzystny – mówił poseł Jan Krzysztof Ardanowski i podkreślił, że o problemach tych mówi się od lat – z mizernym skutkiem.

Unijne przepisy pozwalają wytwarzać żywność z produktów sezonowych, do sprzedaży powinny być dopuszczone proste przetwory powstające sezonowo, wreszcie masło (jako etap przetwarzania śmietany) i jaja – sugerowała Bożena Pietras-Goc, przedstawicielka działającej w Małopolsce fundacji „Partnerstwo dla środowiska”.

Uwagi jako „cenne”, bo pochodzące „od dołu” ocenił wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke.

Produkcja pierwotna jest nieprzetworzona - stwierdził. – W produktach pochodzenia roślinnego jest łatwiej – dodał, podkreślając, że sprzedaż żywności musi być bezpieczna. W nowym PROW powinny znaleźć się sposoby wsparcia małych przetwórni. – Są pewne bariery, których się nie przeskoczy – stwierdził, zapowiadając jednak chęć „pochylenia się nad problemem”. Współpracę – z uwzględnieniem rozwiązań przyjętych w innych krajach europejskich, zapowiedziało też Ministerstwo Zdrowia.