Sejm ponownie skierował projekt do Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w celu przedstawienia sprawozdania. Podstawą do takiej decyzji było zgłoszenie poprawki przez PiS, i warunkującej też określenie stanowiska przez SLD. Poprawki kompromisowej. Poseł Piotr Polak po przedstawieniu polemiki z argumentami autorów projektu stwierdził: - Prawo i Sprawiedliwość mimo powyższych zastrzeżeń rozumie jednak potrzebę osiągnięcia konsensusu i proponuje wprowadzenie poprawki, w której chcemy, aby dokumentacja dopuszczeniowa dołączona do wniosku o rejestrację była w języku angielskim lub polskim, ale opinie, sprawozdania, badania polowe oraz oceny ryzyka i uwagi sporządzane były po polsku i po angielsku. Tłumaczenie tych kilkudziesięciu stron na język polski nie wiąże się z dużym kosztem ani nie trwa bardzo długo.

Odnośnie do drugiego punktu nowelizacji opozycja sejmowa nie była już tak wyrozumiała:

- Odnośnie do dalszego stosowania środków przeterminowanych, mimo upłynięcia terminu ważności, nie zgadzamy się na zapisy umożliwiające dopuszczenie takiego stosowania. To producenci środków decydują pierwotnie o terminie ważności i chyba wiedzą, co robią, umieszczając na etykietach termin przydatności, a tym samym zakładają 100-procentową skuteczność jego działania oraz 100-procentową gwarancję bezpieczeństwa dla ludzi, chronionych płodów i owadów zapylających. Każde przekroczenie terminu przydatności to podważenie tych 100% gwarancji i my, Prawo i Sprawiedliwość, na to się nie zgadzamy. Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo zdrowia i życia ludzi, bezpieczeństwo pożytecznej fauny, zdrowa żywność, a nie interes producentów, wielkich koncernów chemicznych – mówił w imieniu swojego klubu poseł Piotr Polak.

Twój Ruch był przeciw projektowi nowelizacji.

Poseł Artur Dunin zapewniał, że projekt przygotowano „w interesie polskiego rolnika”, ale rząd uzasadnił nieco inaczej swoje poparcie dla nowelizacji:

- Reasumując, pragnę powiedzieć, że mając na względzie interes producentów rolnych w naszym kraju i konkurencyjność środków ochrony roślin na naszym rynku, minister rolnictwa przygotował projekt stanowiska rządu popierający omawiany dzisiaj projekt ustawy – oświadczyła wiceminister Zofia Szalczyk.