Straty w rolnictwie rosną, bo coraz więcej komisji kończy szacowanie szkód - wyjaśnił wiceminister. Przypomniał, że w ubiegłym tygodniu wynosiły one 46 mln zł. Jak mówił, w praktyce komisje rozpoczęły pracę dopiero dwa tygodnie temu, po majowych przymrozkach, choć niektóre z nich powołano już w kwietniu. Teraz z każdym tygodniem kwota strat będzie rosła.

Obecnie komisje pracują w 15 województwach, w 597 gminach. Według ostatnich raportów, straty stwierdzono w 12 905 gospodarstwach rolnych, a powierzchnię upraw, gdzie wystąpiły szkody, oszacowano na ponad 152 tys. ha. Z tego na powierzchni 13,8 tys. hektarów straty wyniosły ponad 70 proc. upraw; w tym doszło do nich w 13,4 tys. m2 tuneli foliowych i szklarni - poinformował Romanowski.

Po zakończeniu prac wszystkich komisji i wyliczeniu strat "ze strony rządu będzie do tych producentów rolnych skierowana konkretna pomoc" - zapowiedział wiceminister. Zaapelował, by komisje jak najszybciej liczyły straty. Zauważył, że w danej gminie nie musi pracować tylko jeden zespół, ale wojewoda na prośbę wójta może powołać kilka komisji.

- Liczymy, że do końca czerwca lub do końca pierwszej dekady lipca to szacowanie strat się zakończy na terenie całego kraju - powiedział Romanowski. Wtedy ciągu dwóch miesięcy zostanie skierowana pomoc. Będzie ona pochodziła z budżetu krajowego, są na to środki - podkreślił. By uzyskać wsparcie na ten cel z UE straty muszą sięgnąć 3 mld euro - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!