Ponad tydzień temu w życie weszła nowelizacja przewidująca karę grzywny oraz możliwość przepadku towaru za handel poza miejscem wyznaczonym przez gminę. O przepadku towaru będzie decydował sąd. Przepisy mają doprowadzić do tego, by sprzedaż uliczna była prowadzona bez naruszania zasad uczciwej konkurencji i prawa podatkowego.

Przez ostatni tydzień strażnicy miejscy nie mogli jednak korzystać w pełni z tego przepisu - stosowali pouczenia lub kierowali wnioski do sądu, lecz nie byli uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego.

W środę rozporządzenie zostało podpisane przez szefa MSW Jacka Cichockiego. Poprzedni minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podpisał je dwa tygodnie temu. Z przyczyn technicznych musiało być ono jeszcze raz zatwierdzone przez nowego szefa resortu Jarosława Gowina - który podpisał je w końcu ubiegłego tygodnia.

Przepis wejdzie w życie siedem dni po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw, więc najprawdopodobniej jeszcze w grudniu strażnicy miejscy otrzymają możliwość karania mandatami nieuczciwych handlarzy.

Prace nad zmianą przepisów umożliwiającą skuteczniejszą walkę z nielegalnym handlem ulicznym trwały w Sejmie od jesieni ubiegłego roku. Na potrzebę wprowadzenia odpowiedzialności za handel poza wyznaczonymi miejscami zwracały uwagę wielokrotnie m.in. władze miejscowości turystycznych, np. Kołobrzegu.

Wcześniejsze zapisy Kodeksu wykroczeń dotyczące zakazu wykonywania działalności gospodarczej bez wymaganego zgłoszenia oraz tamowania bądź utrudniania ruchu na drodze publicznej nie sprawdzały się w walce z nielegalnym handlem ulicznym. Jak wskazywano nieskuteczne było na przykład nałożenie obowiązku karania mandatami za nielegalny handel na zarządców dróg Podobał się artykuł? Podziel się!