Co nie spodobało się w nowym prawie brukselskim urzędnikom?

Agnieszka Dalbiak – ministerstwo środowiska: uwagi dotyczyły wprowadzenia upraw GMO a także zasadności tworzenia stref wolnych od tych upraw.

Początkowo rząd chciał dać samorządom lokalnym możliwość tworzenia stref wolnych od organizmów genetycznie zmodyfikowanych. Ale to nie spodobało się Komisji Europejskiej.

Marian Zalewski – wiceminister rolnictwa: koncepcja jedna wokół decyzji samorządów. Druga koncepcja odnosi się wyłącznie do decyzji poszczególnych właścicieli gospodarstw – rolników.

I ta druga koncepcja znalazła się ostatecznie w przesłanej do Brukseli po raz kolejny ustawie o GMO. Teraz czekamy na odpowiedź, która powinna nadejść jeszcze w tym miesiącu. Potem jeszcze tylko akceptacja Rady Ministrów i projekt trafi do Sejmu.

Zbigniew Dolata – poseł PIS: należy zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do upraw i stosowania GMO w Polsce. Więc każda droga, która prowadzi do tego celu jest dobra.

Rząd również jest przeciwnikiem genetycznie zmodyfikowanych organizmów, ale jednocześnie musi przestrzegać unijnych przepisów. Te dopuszczają do obrotu produkty GMO, a także zezwalają na uprawę jednej odmiany transgenicznej kukurydzy.

Źródło: Agrobiznes/Witold Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!