38 rolników jest oskarżonych przez prokuraturę o utrudnianie przetargów na sprzedaż bądź dzierżawę nieruchomości rolnych na terenie powiatu pyrzyckiego(Zachodniopomorskie).

Z uwagi na nieobecność w sądzie jednego z oskarżonych sąd postanowił odroczyć do 28 kwietnia rozpoczęcie tego procesu. "Z powodu niestawiennictwa oskarżonego Roberta T., które jest usprawiedliwione, sąd nie może rozpocząć przewodu sądowego, czyli odczytania aktu oskarżenia przez prokuratora. Zdaniem prokuratora osoba oskarżonego jest na tyle istotna w tej sprawie, że sprzeciwia się jego wyłączeniu do odrębnego postępowania" - powiedział sędzia Grocholski.

Akt oskarżenia obejmuje 38 oskarżonych i liczy 500 stron. Oskarżonym rolnikom z Pyrzyc przedstawiono 255 zarzutów. Śledczy ujawnili zakłócenie i utrudnienie łącznie 29 przetargów na sprzedaż lub dzierżawę nieruchomości rolnych.

Czyny, o których mowa w akcie oskarżenia zagrożone są karą do 10 lat więzienia.

Sprawę sześciu oskarżonych sąd już wcześniej postanowił wyłączyć do odrębnego postępowania przed sądem rejonowym. "Tym sześciu oskarżonym nie przedstawiono zarzutu zakłócania przetargów publicznych, który jest głównym zarzutem wobec pozostałych 32 oskarżonych. Ponadto 32 oskarżonych, za wyjątkiem jednego, mają zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Zarzuty stawiane 6 oskarżonym dotyczą niejako kwestii ubocznych" - wyjaśnił sędzia Grocholski.

Ze względu na liczbę oskarżonych proces odbywa się w budynku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. Sprawa cieszy się dużym zainteresowaniem mediów. Sędzia Józef Grocholski podjął decyzję, że posiedzenie może być relacjonowane przez media; zezwolił na utrwalenie obrazu i dźwięku, ale nie zgodził się na transmisję na żywo.

O sprawie było głośno na początku październiku 2015 r., kiedy policja zatrzymała 11 rolników spod Pyrzyc i b. pracownika ANR. Wobec części zastosowano areszt zastąpiony później poręczeniami i dozorami policji.

Przeciwko ich aresztowaniu przed szczecińską prokuraturą protestowało wtedy kilkudziesięciu rolników, którzy zaparkowali tam swoje ciągniki. W sprawie interweniował m.in. b. minister rolnictwa Marek Sawicki. Wystosował on razem z szefem Solidarności Piotrem Dudą poręczenia osobiste w tej sprawie.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!