Zasady szacowania szkód przez wojewodę i pokrywanie ich z Funduszu Odszkodowawczego zawarte w wersji Prawa łowieckiego z 22 czerwca 2016 roku  nie weszły w życie – odsunięto je o rok.

Więcej: Dlaczego nie ruszy Fundusz Odszkodowawczy i szacowanie szkód przez wojewodów?

Tymczasem mamy nowe pomysły na uregulowanie tego problemu.

Swoją propozycję 21 października złożyli w Sejmie posłowie Kukiz’15.

Więcej: Nowy pomysł na odszkodowania za szkody łowieckie

W rządowym projekcie z 15 listopada, którego I czytanie Sejm przeprowadził 2 grudnia, proponuje się jednak inne rozwiązanie kwestii odszkodowań: oględzin i szacowania szkód miałby dokonywać przedstawiciel Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe (przy ewentualnym udziale przedstawiciela wojewody), ta państwowa jednostka organizacyjna miałaby też  finansować odszkodowania za szkody wyrządzane na obszarach obwodów łowieckich i odszkodowania za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny.

Z tytułu wypłacanych kwot odszkodowań Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu Lasy Państwowe przysługiwałby, ponoszony przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego, zryczałtowany zwrot kosztów.

Czy to rozwiązanie może być przyjęte?

Zabierając głos w imieniu PiS poseł Jerzy Gosiewski stwierdził:

- Propozycja ta wywołała szok wśród pracowników i związków zawodowych w Lasach Państwowych. Propozycja ta nie jest akceptowana przez Lasy Państwowe, które w tej chwili absolutnie nie są przygotowane organizacyjnie, merytorycznie ani finansowo do wykonywania tych zadań. Już do tej pory Lasy Państwowe były obciążane różnymi obowiązkami finansowymi. W ubiegłych latach zapłaciły 1,6 mld zł. Pomagają parkom narodowym, płacą 2% od sprzedaży na budowę dróg, których do tej pory nie ma. Oprócz tego płacą wszystkie przewidziane prawem podatki. Kolejna sprawa. Obciążenie Lasów Państwowych mogłoby zbyt mocno je osłabić, a ich dotychczasowa gospodarka i system organizacyjny są wzorem dla Europy i świata. Propozycja zawarta w art. 2 wymaga więc rozwagi.