Brak pracowników sezonowych dotkliwie odczuli w ubiegłym roku sadownicy i plantatorzy owoców miękkich. W wielu przypadkach spora część plonów nie została zebrana. Rolnicy boją się, że tegoroczny sezon może być pod tym względem podobny.

Wiktor Szmulewicz Krajowa Rada Izb Rolniczych: - Są ogromne plantacje truskawek, warzyw itp. I bez przypływu ludzi do pracy zza wschodniej granicy spowoduje to plajtę gospodarstw. Bo nie ma ludzi do pracy.

Resort Pracy i Polityki Społecznej zapowiada jednak, że o pracowników będzie łatwiej. Ministerstwo przygotowało projekt, który przewiduje że obywatele krajów graniczących z Polską - Ukraińcy, Rosjanie, Białorusini - będą mogli pracować przez trzy miesiące. Warunkiem jest jedynie otrzymanie od polskiego pracodawcy zaświadczenia, że ich zatrudni. Zezwolenia na pracę nie będą już wymagane.

Janusz Grzyb Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej: - Opłata za zezwolenie na pracę po stronie pracodaawcy polskiego wynosi 936 zł. To równowartość minimalnego wynagrodzenia w Polsce.

Rozporządzenie przewiduje też, że do pracy w Polsce na trzy miesiące będą mogli przyjeżdżać obywatele innych krajów świata spoza Europy, na przykład mieszkańcy Indii i Chin. Będą mogli przyjeżdżać w grupach i pracować w ściśle określonych branżach. Utrzymano jednak konieczność przyznawania wiz. Skomplikowane procedury ich wydawania zdaniem potencjalnych pracodawców, mogą skutecznie zniechęcać obcokrajowców do przyjazdu w celach zarobkowych.

Mirosław Maliszewski poseł, Związek Sadowników RP: - Trzeba ułatwić przyznawanie wiz pracowniczych. Bo w innym przypadku, nawet szukanie pracowników po tamtej stronie nie przyniesie nam korzyści.

Proponowane ułatwienia mają być zachętą dla obcokrajowców w podejmowaniu sezonowej pracy w Polsce. Coraz częściej bowiem, sąsiedzi zza wschodniej granicy zamiast do nas wyjeżdżają do Francji, Hiszpanii czy Włoch.

Źródło: Agrobiznes