PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Umowa sprzedaży zobowiązuje rolnika, a czy wystąpienie klęski zobowiązuje rząd do jej potwierdzenia?

Umowa sprzedaży zobowiązuje rolnika, a czy wystąpienie klęski zobowiązuje rząd do jej potwierdzenia? fot. Shutterstock

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 20-08-2018 12:34

Tagi:

Umowa sprzedaży zawarta przez rolnika to nie umowa kontraktacji – rolnik musi się z niej wywiązać, nawet jeśli nie ma spodziewanych zbiorów z powodu wystąpienia suszy. Inaczej byłoby, gdyby ogłoszono stan klęski żywiołowej.



Monika Kłys-Kołodziejczyk z synem Bartoszem 15 stycznia 2018 roku zawarli umowę sprzedaży - zobowiązali się, że do końca września dostarczą firmie Cefetra Polska Sp. z o.o. 75 ton pszenicy po cenie 670 zł netto za tonę. W maju, ponieważ zapowiadały się wręcz rekordowe plony, zawarli jeszcze dwie umowy, łącznie na 250 t po 690 zł za t. Niestety susza „zjadła” plony.

- Włożyłam wiele wysiłku i nakładów finansowych, aby osiągnąć spodziewaną jakość i ilość zbóż. W momencie podpisywania umów nic nie zapowiadało klęski.  Cieszyłam się z pięknych i bujnych łanów pszenicy. Niestety przestało padać... Widząc usychające rośliny zgłaszałam to wielokrotnie przedstawicielowi spółki Cefetra. Pierwsze sygnały o niepokojących symptomach suszy wysyłałam już pod koniec maja, a jeszcze wtedy rynkowe ceny zbóż były niższe niż te, na które opiewały moje i syna umowy z Cefetrą – mówi pani Monika.

Niestety firma nie wykazała zrozumienia. Jak odpowiedziano, zawarte umowy są umowami sprzedaży a nie kontraktacji i bez znaczenia dla obowiązku ich wykonania jest zgłoszone przez Kołodziejczyków „rzekome wystąpienie niekorzystnych warunków atmosferycznych, które miałoby uniemożliwić wyprodukowanie towaru w umówionej ilości i jakości”.

Taka odpowiedź oburzyła Monikę Kołodzejczyk:

- Jesteśmy rolnikami. Nie handlujemy zbożami – mówi. – Stanowisko spółki wprawiło mnie w osłupienie i wręcz ciągle nie dowierzam, jak można było w obecnej sytuacji tak odpisać. Poniosłam prawie 70% strat w uprawach. Jestem na etapie wyprzedaży mniej potrzebnego sprzętu z gospodarstwa. Zastanawiam się, z czego pokryję bieżące zobowiązania i z czego zainwestować w kolejny cykl uprawowy, a Cefetra proponuje mi poniesienie dodatkowych strat.  Przykre jest takie przedmiotowe i bezduszne traktowanie długoletniego kontrahenta.

Czy pani Monika zawarła dobrą umowę?

W zawartej umowie jest zapis: „W sprawach nieuregulowanych niniejszą Umową, w tym w przypadku wystąpienia siły wyższej w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1306/2013 z dnia 17 grudnia 2013, zastosowanie mają przepisy OWZ”.

Może to stanowi zabezpieczenie na wypadek sytuacji, w której z przyczyn niezależnych od siebie rolnik nie jest w stanie wywiązać się z zawartej umowy? Czy w gospodarstwie Kołodziejczyków wystąpiła jednak „siła wyższa”?

W Ogólnych Warunkach Zakupu  umowy zawartej przez panią Monikę podano, że wystąpienie siły wyższej ma miejsce tylko w przypadku udokumentowania tego faktu m.in. następującymi dokumentami: „w przypadku poważnej klęski żywiołowej powodującej duże szkody w gospodarstwie rolnym Sprzedającego będącego osobą fizyczną – dokumentami urzędowym wystawionymi przez właściwe organy administracji potwierdzającymi wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na obszarze prowadzenia działalności przez Sprzedającego oraz zakresu zniszczeń w przedsiębiorstwie Sprzedającego, które przekracza wysokość 50% średniej ilości produktu rolnego będącego przedmiotem umowy sprzedaży, sprzedanego przez Sprzedającego z dwóch ostatnich lat”.

Jak z tego wynika, nie wystarczy strata – potrzebne jest jednoczesne ogłoszenie stanu klęski oraz udowodnienie zniszczeń w wysokości połowy produktu, będącego przedmiotem umowy.

W Polsce nie ogłoszono jednak stanu klęski żywiołowej, choć było to postulowane.

Więcej: Czy potrzebny jest stan klęski żywiołowej w związku z suszą?

Mało tego – zapowiedziano różnicowaną pomoc w zależności od tego, czy straty przekroczyły 70 proc., czy też „tylko” 30 proc. Minister Ardanowski zapowiedział 1000 zł do ha tam, gdzie straty przekroczyły 70 proc., stawki pomocy przy stratach powyżej 30 proc. wciąż nie podano.

Więcej: Pomoc do hektara po suszy – nawet 1 tys. zł

Ale jak mówi pani Monika, odwiedzająca ją komisja stwierdziła, że ma wytyczne, z których wynika, że straty muszą być oszacowane poniżej 70 proc. i tak też oszacowała straty u Kołodziejczyków.

- Komisja powołana przez wojewodę mazowieckiego oszacowała straty w uprawach moich i syna na 69%. Obecnie czekam już tylko na podpisanie protokołów przez wojewodę – mówi pani Monika. - Dla Spółki Cefetra najwyraźniej protokoły komisji są bez znaczenia, bo przedstawiciel sugeruje mi, że susza w naszych gospodarstwach była rzekoma...

Ale jeśli nawet susza nie była „rzekoma”, to jednak przecież nie była też „klęskowa”, skoro nie przekroczyła 70 proc. Jak wyliczono ten 1 brakujący procent, aby Kołodziejczykom nie mogła przysługiwać pomoc 1000 zł do ha, czyli „poklęskowa”? Nie wiadomo, ale widać, że komisja była bardzo precyzyjna...

A Cefetra wydaje się być bardzo przewidującą firmą – czy przewidziała jednak przypadki bankructw swoich klientów i wie już, co zrobi, gdy nie będą mogli lub chcieli zawierać z nią umów w przyszłości? I czy taka umowa sprzedaży rzeczywiście chroni rolnika - jak zapowiadano, wprowadzając obowiązek zawierania umów?

Mamy w tym roku do czynienia z wyjątkowo dużą suszą. Ekstremalne sytuacje pokazują niestety wiele codziennych, typowych zwykłych błędów i braków w uregulowaniach. Czy w przyszłym roku będzie znów tak, jak jest od lat, czy też uda się wprowadzić zmiany systemowe? Nie ulega wątpliwości, że są potrzebne. Ba, były potrzebne już w tym roku...

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (57)

  • Rollo 2018-09-05 11:14:47
    Do "ja" A czy rozważałeś podejście sądu z wyrokiem który te umowy kupna podważa i na korzyść rolnika interpretacje prawną prowadzi jako umowa KONTRAKTACJI ???
  • Ja 2018-09-03 16:46:15
    Najwyższy czas aby rolnicy zrozumieli, że podpisanie umowy to nie zabawa ..... tym bardziej liczenie rekordowych plonów gdy jeszcze nie posiali na polu ! teraz będzie mnóstwo takich sytuacji z kukurydzą ...ceny rynkowe są wyższe o około 130 zł /t od tych co zostały zawarte z początkiem roku. Firmy nie odpuszczą tego ponieważ sprzedały ten towar dalej więc dlaczego mają pokrywać na stracie ( dlatego, że rolnik wymyślił sobie plon 10-12 t z ha ? ) zobaczmy na średnią gusowską przez ostatnie lata ... na dzięń dobry takie sprawy w sądach będą rozpatrywane na korzyść firm bo nie można podpisywać 150 % plonu gdy jeszcze nie zasialiśmy na polu ! takie jest moje zdanie na ten temat ..... Bardzo mi szkoda wszystkich tych którzy mają z tego tytułu kłopoty bo ten rok jest wyjątkowo kiepski ale musimy pamietać o tym, że podpisanie umowy wiąże się z odpowiedzialnością ! i trzeba pamiętać również o tym, że rolnictwo to produkcja pod chmurką nigdy nie wiemy jaka będzie pogoda !
  • Żyjący z krowiarza 2018-08-21 10:41:58
    Nie ma to jak umowa dzierżawy. Oddajesz puste pole pracowitemu bambrowi, a dostajesz z miejsca kasę. i to płatne z góry. I z pustego nalano monet. Zupełnie przeciwnie niż Salomon, bo on z pustego nie nalał. Niebawem 60 tysi wpadnie do kieszeni. I to się chwali. Krowiarze dobrze zarabiają, niech więc się dzielą.
    • Bosak 2018-08-21 11:57:33
      Chyba z Twojej pustej głowy. Jak już to z kieszeni krowiarza a nie z pustego. No chyba że wcześniej na tym polu pusto było. Bu h ah ha hga
  • Przedruk , Stan. (z kropką) 2018-08-21 09:34:52
    Stan. 2018-08-20 15:43:48
    Jestem , jaka umowę podpisała Monika ? No @..rwa - jaką ? Czy podpisała umowę kontraktacji ? Nie ! Podpisła umowę sprzedaży , zgodnie z art. 353 kodeksu cywilnego: strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania (...) byleby treść i cel nie były sprzeczne z zasadami współżycia społecznego . Czyli wykonanie umowy podlega ocenie sądu wg. wiedzy , doświadczenia życiowego sędzi(sędziów) . Do treści umowy (i tak mamy w przypadku p. Moniki) strony wprowadziły zastrzeżenia umowne , kalkulując ryzyko. Większe ryzyko zaistniało po stronie p. Moniki ale w takim samym stopniu mogło wystąpić ryzyku w przypadku urodzaju lub dopuszczenia większego importu z Ukrainy . Umowa kontraktacji to art. 613 k.c. z odwołaniem się do art. 56 k.c. co oznacza, że umowa wywołuje skutki wynikające z ustawy , z zasad współżycia społecznego oraz z ustalonych zwyczajów. Rolnik ma dołożyć w produkcji należytej staranności , ale nie ma obowiązku kupić zboża aby wywiązać się z umowy . Do celów dowodowych ma zawiadomić odbiorcę - o zagrożeniu - na piśmie . Jeżeli rolnik zakontraktował plony u różnych odbiorców , to ma wykonać obowiązek proporcjonalnie do zakontraktowanych ilości .
    W Izbach sa dyżury prawników . Tylko na pozór prowadzenie gospodarstwa - na rynku , nie na targowisku- jest proste.
  • Piotr 2018-08-21 08:41:27
    Z tymi umowami jest tak że rolnik zawsze jest dymany ,przekonalem się o tym osobiście i kilka razy z różnymi firmami ,zaczynam odstawać zboże i zawsze jest albo brak bialka.glutenu za mokra,robaki itp i od kilku lat gonie tę bandę złodziei z podwórka a zboże sprzedaje na lokalnym rynku mimo mniejszej ceny wychodzi mo drożej niż u złodziei z firm skupiwych co zawierają umowy
    • pinochet 2018-08-21 09:15:50
      No i dlatego rząd chce wprowadzić obowiązkowe umowy kontraktacyjne,by zmusić do podpisania kontraktów takich opornych jak Ty.Dlaczego Tobie ma być lepiej? Firmy są przeważnie zachodnie i one muszą zarabiać!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.89.187.28
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!