PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Urzędnik zawinił, grupy producenckie cierpią?

Urzędnik zawinił, grupy producenckie cierpią? fot. pixabay

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 10-02-2017 10:50

Tagi:

Posłowie pytają, jak wygląda – i dlaczego tak blado – kwestia pomocy grupom producentów owoców i warzyw.



Grupy producentów owoców i warzyw zostały wyłączone z możliwości otrzymywania wsparcia. To następstwo dwukrotnych, niekorzystnych unijnych kontroli, w efekcie których na nasz kraj nałożono obowiązek zwrotu do unijnej kasy 700 mln zł.

- Sadownicy z grup producenckich twierdzą, że bez zdecydowanych działań naprawczych wkrótce może dojść do katastrofy – mówił w Sejmie poseł Marek Kwitek. - Wielki sukces polskich grup i organizacji producenckich może przerodzić się w gigantyczną porażkę. Nie tylko o niewłaściwe wydawanie pieniędzy tu chodzi, gdyż wiele grup nie funkcjonuje tak, jak powinno, ma problemy finansowe, które mogą doprowadzić do ich upadłości. Toczą się także postępowania prokuratorskie. Grupy producentów owoców i warzyw obawiają się zagranicznych przejęć. Wiele da się jeszcze uratować pod warunkiem podjęcia konkretnych i szybkich działań naprawczych. Czy ministerstwo takie działania podejmie? Czy realna jest sytuacja, że grupy producenckie mogą z powodu problemów finansowych bankrutować i będą do kupienia od syndyków i do przejęcia przez zagraniczny kapitał?

Na pytania posła odpowiedział wiceminister Jacek Bogucki. Podkreślił, że plan naprawczy realizowany jest dopiero od objęcia rządu przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, a więc od  końca roku 2015 i w roku 2016.

- Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa prowadzi działania dotyczące kontroli wydatkowania środków, natomiast Agencja Rynku Rolnego, która przejęła dokumentacje z urzędów marszałkowskich, przeprowadza proces w zakresie wstępnego uznania oraz uznania grup producentów – wyjaśnił wiceminister.

A jakie są wyniki kontroli?

- Skontrolowane zostały wszystkie grupy w zakresie kontroli Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, w tym 51 grup zostało uznanych za takie, które nie mogły potwierdzić spełnienia warunków wstępnego uznania. Na podstawie tych kontroli Agencja Rynku Rolnego wobec 43 grup wszczęła postępowania weryfikacyjne. W tej chwili toczą się postępowania administracyjne, w stosunku do których są składane odwołania do organu II instancji, czyli ministra rolnictwa, a następnie decyzje są zaskarżane do sądu administracyjnego. Dopiero po wyczerpaniu procedury administracyjnej będzie można ostatecznie mówić o rozstrzygnięciu tych spraw i ewentualnie dalszych postępowaniach wobec tych grup. W postępowaniach Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zweryfikowano 1107 wniosków o przyznanie pomocy finansowej dla 193 wstępnie uznanych grup. Ustalono, że w przypadku znacznej części tych grup nie można potwierdzić racjonalności kosztów ani prawidłowości przyznawania pomocy. Do tej pory wydano 273 decyzje w sprawie ustalenia nienależnie wypłaconych środków.

Wiceminister dodał, że „w stosunku do części postępowań administracyjnych dotyczących przyznawania pomocy i grup producentów prowadzone są także działania organów ścigania w sprawie ustalenia nieprawidłowości w tym zakresie”.

- Dlaczego rolnicy mają ponieść skutki popełnionych nieprawidłowości, a nie osoby odpowiedzialne za podejmowane decyzje?- pytała poseł Maria Zuba.

- Nie ma na razie odzyskiwania środków od grup producenckich w skali, o której można byłoby myśleć – wyjaśnił wiceminister. - Winni tej sytuacji są ustalani przez odpowiednie służby, natomiast postępowania administracyjne, które się toczą tam, gdzie nie było nieprawidłowości w uzyskaniu pomocy zgodnie z ówcześnie obowiązującym prawem, nie dotyczą odzyskiwania pieniędzy od grup. Żadna grupa z tego tytułu nie ma problemów finansowych, żadna grupa z tego tytułu nie jest windykowana. Windykowane są tylko niewielkie kwoty tam, gdzie rzeczywiście grupa nieprawidłowo wykorzystała środki albo nieprawidłowo rozliczyła zgodnie z ówcześnie obowiązującym prawem.

Wiceminister przyznał, że są grupy, które tworzone były tylko po to, żeby uzyskać dotację. – Jeśli takie przypadki zostaną udowodnione, te grupy będą windykowane – zapowiedział, dodając, że w tej chwili trwają postępowania administracyjne, które nie pociągają za sobą skutków w postaci konieczności zwracania pieniędzy.

- Do każdej grupy podchodzimy indywidualnie, każda grupa jest indywidualnie analizowana i tylko w przypadku jeśli grupa dokonała po prostu oszustwa, po prostu oszustwa, podlega windykacji – mówił wiceminister Jacek Bogucki. - Jeśli grupa działała zgodnie z obowiązującym wtedy prawem, a nie dzisiaj obowiązującym, to prawo nie działa wstecz i nie jest z tego powodu windykowana. Minister rolnictwa złożył zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa, ale nie dotyczy ono rolników, dotyczy właśnie urzędników tam, gdzie stwierdziliśmy rzeczywiście na podstawie kontroli, iż do przestępstwa mogło dojść. Jest to zawiadomienie w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek, ponieważ odpowiednie organy państwa są od tego, aby te sytuacje wyjaśnić.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Sadownik 2017-02-10 19:00:14
    A dlaczego te przechowalnie stawiali na swoich gruntach w jednej rodzinie? grupy składające się najczęściej z członków jednej rodziny: Ojciec, Matka, Syn, Córka, Ciotka - 5 osobowa grupa producencka
  • sadownik 2017-02-10 17:19:57
    Nie musisz kupować jabłek, możesz zapchać się kartoflami z kwaśnym mlekiem.
  • Jola 2017-02-10 11:12:14
    A dlaczego teraz jabłek nie rozdają ?? tylko trzeba kupować . Jak PO rządziło to takie piękne jabłka wozili za darmo , a teraz co mam kupować !!!
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.119.26
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!