We wniosku czytamy: opłaty za udostępnienie danych i informacji zgromadzonych w państwowym zasobie geodezyjnym i kartograficznym zostały nałożone ustawą (art. 40 ust. 3c Prawa geodezyjnego i kartograficznego). Ustawa też określa zwolnienia od tej opłaty (art. 40 ust. 3c in fine i art. 40 ust. 3d Prawa geodezyjnego i kartograficznego).

Natomiast do uregulowania w całości w rozporządzeniu została przekazana materia wysokości opłat za czynności związane z prowadzeniem państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego i uzgadnianiem usytuowania projektowanych sieci uzbrojenia terenu oraz związanych z prowadzeniem krajowego systemu informacji o terenie, za udzielanie informacji, a także za wykonywanie wyrysów i wypisów z operatu ewidencyjnego (art. 40 ust. 5 pkt 1 lit. b Prawa geodezyjnego i kartograficznego). Ustawodawca ograniczył się zaś do wskazania, że organ wykonujący upoważnienie ustawowe określając wysokość tych opłat powinien uwzględnić „potrzeby różnych podmiotów oraz konieczność zapewnienia środków na aktualizację i utrzymywanie państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego".

Zdaniem RPO zbyt ogólnie podano wytyczne do wydania rozporządzenia:

Wytyczne te są więc tak ogólnikowe i pojemne, że określając wysokość opłat organ może z nich wyinterpretować dowolną wskazówkę.

Dlatego RPO wniósł do TK o stwierdzenie niezgodności art. 40 ust. 5 pkt 1 lit. b ustawy z dnia 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2010 r.. Nr 193, poz. 1287 ze zm.) z art. 92 ust. 1 w związku z art. 217 Konstytucji RP.

Podobał się artykuł? Podziel się!