Podczas prac nad ustawą pojawiały się różne koncepcje zdefiniowania targowiska. - Stanęło na tym, że będą nimi wszelkie miejsca, w których prowadzona jest sprzedaż - mówi "Rzeczpospolitej" Piotr Kwaśny, doradca podatkowy, menedżer w Alma Consulting Group Polska. - Dotychczas targowisko było definiowane jako miejsce handlu. Podczas prac parlamentarnych podniosły się głosy, że zmiana słowa „handel" na „sprzedaż" może wydłużyć listę czynności, od których będzie pobierana opłata. Moim zdaniem ta zmiana jest tylko ujednoliceniem pojęć użytych w ustawie - opiniuje ekspert.

Podobał się artykuł? Podziel się!