Gawlik chce, żeby plantatorzy, pracownicy i inne osoby uprawnione do preferencyjnego nabycia akcji Polskiego Cukru nie kredytowali całości zakupionych akcji przez fundusz pożyczkowy kupowanej spółki, czyli fundusz Polskiego Cukru.

Resort skarbu podkreśla, że ważny est sam fakt udziału rolników i pracowników w prywatyzacji, a nie ich nadzieja na szybki zarobek. Dlatego propozycje prywatyzacji Polskiego Cukru mają charakter "prywatyzacji na lata".

Koncepcję prywatyzacji KSC przez Ministerstwo Skarbu Państwa, farmer.pl przedstawiał wczoraj.

- Przeprowadzamy prywatyzację nie tylko dla dzieci osób uprawnionych do zakupu akcji, ale także dla ich wnuków. Koncepcja, którą przedstawiamy będzie przedmiotem negocjacji. Jesteśmy otwarci na dyskusję. To jedynie propozycja - mówił Zdzisław Gawlik.

MSP zamierza rozłożyć na 7 lat zapłatę za akcje KSC dla kupujących, poza wspomnianymi 15 proc., które będą musieli wnieść kupujący na starcie prywatyzacji. Do czasu zapłaty za akcje, MSP przewiduje rozszczepienie wykonania praw z akcji. Proponuje dokonania zastawu rejestrowego na akcjach, kupujący mieli by prawo do dywidendy, prawo głosu wykonywałby skarb państwa. Zastaw na akcjach oparty by był o prosty mechanizm notarialny, bez angażowania w procedurę urzędników Ministerstwa Skarbu Państwa. W przypadku braku spłaty zobowiązań przez kupujących notariusz dokonywałby przeniesienia praw do akcji na skarb państwa.

MSP podkreśla, że forma zabezpieczenia pożyczek na zakup akcji udzielanych uprawnionym przez KSC zostanie określona przez samą spółkę.

Skarb państwa chce zbyć uprawnionym blisko 80 proc. udziałów w kapitale Krajowej Spółki Cukrowej.

Wycena spółki ma być znana na przełomie października i listopada.

Przedstawiciele rolników i pracowników nie chcą rozmawiać o zasadach prywatyzacji KSC dopóki nie poznają jej wyceny.

Podobał się artykuł? Podziel się!