- Polski rząd dał zielone światło tej umowie, czekamy teraz na stronę kanadyjską. I po otrzymaniu zielonego światła ze strony kanadyjskiej przejdziemy do tymczasowego wdrożenia umowy CETA - powiedział dziennikarzom w Warszawie.

- Z punktu widzenia rządu będziemy przyglądać się przez następne kilka miesięcy konsekwencjom tej umowy. Będzie omówiona przez parlament, będzie ratyfikowana i podpisana przez prezydenta - mówił.

Wskazał, że ocena skutków porozumienia nastąpi w ciągu 2-3 miesięcy po ratyfikacji przez Kanadę. - Także myślę, że możemy oczekiwać, że pod koniec tego roku ona będzie omówiona w polskim parlamencie - podał.

Komisarz Malmstroem wyraziła przekonanie, że obie strony skorzystają na CETA. - Otwiera możliwości dla firm europejskich, które będą mogły realizować inwestycje w Kanadzie, a także przysłuży się firmom kanadyjskim, które będą mogły inwestować w Unii Europejskiej - mówiła.

- Na pewno ta umowa wzmacnia nasze relacje europejsko-kanadyjskie, zmniejsza poziom biurokracji, zwiększa mobilność ludzi. Otwieramy się na bardzo duży rynek - dodała.

Unia Europejska i Kanada podpisały Całościowe Gospodarcze i Handlowe Porozumienie UE-Kanada (CETA) 30 października 2016 r. Umowa znosi niemal wszystkie cła i bariery pozataryfowe, a także liberalizuje handel usługami. 15 lutego Parlament Europejski poparł umowę, zamykając tym samym proces jej ratyfikacji na poziomie Unii Europejskiej.

Do czasu ratyfikacji przez parlamenty krajów UE, CETA będzie obowiązywać tylko w części handlowej. Pełne wejście w życie porozumienia, także z zapisami dotyczącymi inwestycji oraz ochrony inwestycyjnej, będzie możliwe dopiero po akceptacji przez wszystkie kraje członkowskie Wspólnoty.

Malmstroem przypomniała, że Komisja Europejska realizuje politykę handlową już od wielu dekad, to - jak podkreśliła - odpowiedzialność Unii Europejskiej. - Nie chodzi tutaj tylko o dostęp do rynku, o cła, dotyczy to bardzo wielu aspektów - podkreśliła. - Gdzie leży granica pomiędzy kompetencjami Unii Europejskiej a państw członkowskich, nie jest jasno rozgraniczone. Zwróciliśmy się więc o radę do Trybunału Sprawiedliwości i otrzymamy odpowiednią decyzję w połowie maja. I na podstawie tej decyzji będziemy mogli realizować nasze działania - mówiła.