Dyskusje nad przyszłością unijnej polityki rolnej będą toczyć się w cieniu rokowań o kształcie przyszłego wspólnotowego budżetu. Ale nie tylko. Ważnym czynnikiem, który będzie decydować o Wspólnej Polityce Rolnej będzie porozumie w sprawie Światowej Organizacji Handlu, które może znacznie zliberalizować warunki handlu rolnego.

Polska podczas debaty będzie zdecydowanie opowiadać się za wyrównaniem szans wszystkich unijnych farmerów. Naszym zdaniem zachodnioeuropejscy gospodarze powinni mieć naliczane dopłaty bezpośrednie tak jak teraz polscy rolnicy, a nie na podstawie historycznych wielkości produkcji.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: kwestie związane z oddzieleniem płatności od produkcji, a więc od historycznych tytułów są dla nas ważne. Będziemy zabiegali o to, bo to daje szanse na przyspieszenie wyrównywania poziomów płatności.

Polska będzie sprzeciwiać się nacjonalizacji polityki rolnej. Przeniesienie kosztów wspierania farmerów z budżetu unijnego na krajowy mogłoby znacznie ograniczyć wypłatę pomocy finansowej dla rolników.

Krzysztof Jurgiel – poseł PiS: powinno być nie mniej nakładów na rolnictwo w ramach budżetu WPR niż mamy w obecnej perspektywie finansowej, ponieważ też są zapowiedzi redukcji tych nakładów.

Jednocześnie będziemy sprzeciwiać się znaczącemu przenoszeniu pomocy finansowej z dopłat bezpośrednich na rzecz funduszy rozwoju wsi.

Stanisław Kalemba – poseł PSL: nie powinniśmy zgodzić się na przesunięcie tych środków do drugiego filara czyli na rozwój obszarów wiejskich.

Ostatnim elementem naszej strategii negocjacyjnej będzie zabieganie o utrzymanie interwencji rynkowych. Rząd uważa, że niestabilność rynków rolnych oraz wahania cen powodują, że możliwości zdejmowania nadwyżek towaru musi być utrzymana.

Źródło: Agrobiznes/Witold Katner

Podobał się artykuł? Podziel się!