Senacki projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie roślin został przez posłów przyjęty z niebywałą wprost zgodnością. Wszystkie kluby poparły proponowaną nowelizację.

- Celem przedstawionego projektu jest doprowadzenie do zrównania polskiego prawa z prawem stosowanym w Unii Europejskiej – tak przedstawiała zalety nowelizacji poseł sprawozdawca Małgorzata Pępek. - Projekt jest zgodny nie tylko z prawem Unii Europejskiej, lecz także z postulatami zgłaszanymi już od wielu lat przez środowiska związane z funkcjonowaniem gospodarki przygranicznej, zwłaszcza przez wojewodów i marszałków oraz przez przedsiębiorców zajmujących się importem towarów roślinnych.

Nowelizacja zrównuje polskie prawo z unijnym w ten sposób, że dopuszcza to, co jest w UE normą -przez każde przejście graniczne mogą być wprowadzone artykuły pochodzenia roślinnego niewymagające świadectwa fitosanitarnego.

- W obowiązującym stanie prawnym wprowadzenie takich artykułów na teren Rzeczypospolitej jest możliwe jedynie przez wyznaczone punkty wwozu – mówiła poseł. - Takie rozwiązanie stanowi utrudnienie dla podmiotów gospodarczych zajmujących się sprowadzaniem towarów roślinnych bezpośrednio z terenu państw trzecich spoza Unii Europejskiej. Przedstawiona regulacja ma to zmienić. Przyjęcie proponowanych zmian umożliwi sprowadzanie artykułów niewymagających świadectwa fitosanitarnego przez każde najbliższe przejście graniczne. Wprowadzenie w życie proponowanych przepisów nie spowoduje żadnych dodatkowych kosztów, a wręcz przeciwnie: wzrosną wpływy do budżetu państwa i budżetów samorządowych, opłaty portowe i opłaty celne. Możemy mieć do czynienia ze wzrostem zatrudnienia w miejscach przejść granicznych oraz w miejscach produkcji, a także wykorzystywaniem do produkcji komponentów sprowadzanych spoza obszaru Unii Europejskiej.

Poseł Killion Munyama zgłosił podczas debaty jedyne pytanie:

- Można powiedzieć, że projekt jest bardzo dobrze i starannie przygotowany. Niemniej mam wątpliwości, czy artykuły wątpliwego pochodzenia będą pod kontrolą i czy mamy, powiedzmy, gwarancje, że na pewno nie będą sprowadzone do kraju. Wiemy doskonale, że czasami niektóre aspekty kontroli mogą szwankować. W związku z tym mam pytanie do pani poseł sprawozdawcy: Czy jest gwarancja, że te wszystkie produkty będą kontrolowane przy sprowadzaniu do kraju?

- Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi pozytywnie rozpatrzyła zgłoszoną autopoprawkę gwarantującą, iż przez punkty wwozu nie będą sprowadzane artykuły budzące wątpliwości dotyczące jakości czy też pochodzenia sprowadzanych towarów z terenów państw trzecich spoza Unii Europejskiej. Tak że nie ma takiego zagrożenia i ta autopoprawka była szeroko omawiana w komisji.

Głosowanie jutro.

Podobał się artykuł? Podziel się!