Sprawa zaczęła się kilka lat temu. Rolnicy z działów specjalnych, którzy rozliczali się z fiskusem ryczałtem na podstawie tzw. norm

szacunkowych dowiadywali się, że robili to niezgodnie z prawem.

Urzędy Skarbowe żądały od nich z dnia na dzień zapłaty wielomilionowych podatków, które ich zdaniem nie zostały naliczone. Wielu specjalistycznym gospodarstwom w oczy zajrzało bankructwo. Ich gehenna zakończyła się w poniedziałek w południe. Sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego Grzegorz Krzemień nie pozostawił wątpliwości: obowiązek prowadzenia ksiąg rachunkowych nie dotyczy podatników uzyskujących przychody z działów specjalnych produkcji rolnej.

Obecni na sali producenci działów specjalnych nie kryli łez i wzruszenia. Poczułam olbrzymią ulgę. Czuje się szczęśliwa, że po 3 latach wygraliśmy tą sprawę – mówił Hanna Szyło z Zakładu Wylęgu i Dystrybucji Drobiu „Hama-Bis”

Reprezentujący rolników mecenas Ireneusz Krawczyk tryumfował. Jest to wyrok przełomowy, rewolucyjny, który kończy spory wokół działów specjalnych produkcji rolniczej. Wracamy po wielu latach do stanu początkowego, czyli rolnicy mogą wybrać, czy chcą się opodatkować na zasadach ogólnych czy ryczałtem.

Podobał się artykuł? Podziel się!